MLA recenzuje: ANNIE LENNOX

Długo musieliśmy czekać na najnowszą płytę Annie Lennox – cztery lata to czas długi, ale w przypadku tak wspaniałej wokalistki zdecydowanie warto. Co prawda album Nostalgia nie zawiera żadnego autorskiego utworu, lecz słucha się go bardzo dobrze i ze smakiem. Dwanaście jazzowo-soulowych kompozycji to bardzo ciekawa pozycja w dyskografii piosenkarki, a dla fanów prawdziwa muzyczna uczta.

(recenzja ukazała się na All About Music w styczniu 2015)

Jak wspomniałam przy okazji recenzji Tracks Of My Years Bryana Adamsa, nie należę do entuzjastek płyt z coverami. Śpiewać cudze piosenki to żadna sztuka, ale jeśli wykonuje je Annie Lennox… to muszę się ugiąć. Repertuar wybrany przez artystkę na płytę Nostalgia to najwyższa półka z możliwych: The Great American Songbook to kanon najważniejszych i najbardziej wpływowych piosenek amerykańskiej muzyki rozrywkowej. Znajdziemy wśród nich utwory komponowane do sztuk wystawianych na Broadwayu czy klasyki filmów hollywoodzkich. Mierząc się z takim repertuarem naprawdę trzeba mieć doskonałe umiejętności wokalne i niezachwianą pozycję w branży – zwłaszcza, że Nostalgia to trzeci album z coverami w dorobku Lennox. Na początku byłam dość sceptyczna co do kolejnego krążka z coverami; po utwory z The Great American Songbook sięga się tak często, że nawet nie miałam ochoty na kolejne wykonania. Momentalnie jednak zmieniłam zdanie, gdy usłyszałam pierwsze dźwięki Memphis In June… i świat od razu stał się piękniejszy.

Annie Lennox to prawdziwy kameleon – niewiele znam tak różnorodnych artystek. Uwielbiam zarówno jej intrygujący wokal z czasów Eurythmics, subtelne, popowe brzmienie z płyt Medusa i Diva czy bluesowo-rockowy krążek Songs Of Mass Destruction. Album Nostalgia to jeszcze inne klimaty: królują na nim zmysłowy jazz w stylu lat 30. oraz soul. To płyta bardzo sentymentalna, pełna ciepła i uroku; pochwalę minimalizm aranżacji oraz doskonały głos piosenkarki. Annie Lennox brzmi wspaniale w każdym z utworów i wprost czuje się, że nagrano je z pasją i sercem. Albumu Nostalgia słucha się z przyjemnością, jest niezwykle spokojny, delikatny i czarujący. Słabych punktów brak, choć osobiście wolałabym płytę z materiałem autorskim 😉

Na Nostalgia umieszczone zostały piosenki bardzo spokojne i nastrojowe. Otwierający płytę utwór Memphis In June to bardzo dobre wprowadzenie – jest piękny, niezwykle klimatyczny i przyjemnie kołysze. Bardzo cieszy mnie fakt, że Annie Lennox postanowiła skupić się na delikatności brzmień i nie umieściła na krążku szybszych utworów – obawiam się, że zepsułyby one kompozycję płyty. Podoba mi się to zachowanie konsekwencji w aranżacjach, dzięki któremu płyta jest spójna. Jazzowo-soulowe kompozycje są jednak zróżnicowane, a niezwykły głos Annie Lennox nadaje klasykom amerykańskiej muzyki rozrywkowej nowe, świeże brzmienie. Jestem absolutnie zauroczona utworem I Put A Spell On You – wiele nagrano coverów tej piosenki, ale ten zdecydowanie jest jednym z najlepszych. Podobają mi się również lekkość The Nearness Of You, zmysłowość Summertime, ale moim numerem jeden jest You Belong To Me. Syndrom zapętlenia jednego utworu jest aktywny!

Dziwi mnie jedynie tak niska pozycja albumu w oficjalnych notowaniach – dlaczego tak dobra płyta przeszła w zasadzie bez echa? Owszem, w rocznym podsumowaniu Top Jazz Albums Billboardu zajęła 3. pozycję, lecz w poszczególnych krajach nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem. Wielka szkoda, bo Nostalgia to bardzo dobra propozycja wśród albumów z coverami i polecam przesłuchanie jej. Po tak udanej wokalnie płycie nie mogę doczekać się nowego materiału autorskiego Annie Lennox!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s