Playlista miesiąca: STYCZEŃ

Styczeń był miesiącem z jednej strony szalenie elektronicznym, z drugiej zaś chilloutowym. Spokojniejsza jestem i ja, więc i w mojej playliście zagościło więcej delikatniejszych brzmień. Tym razem sporo recenzowałam dla All About Music: były to albumy m.in. Kimbry, deadmau5a czy Annie Lennox; przygotowałam ponadto zestawienie Best of 2014. Jakich płyt słuchałam najczęściej i jakie piosenki towarzyszyły mi w styczniu? Oto najciekawsi wykonawcy tego miesiąca!

#1. BANKS, Goddess

Bogini zmysłowych brzmień BANKS prawdziwie zaczarowała mnie swoim debiutanckim albumem. Płyta Goddess jest delikatna i niezwykle kobieca; ma sobie hipnotyzujący magnetyzm, dzięki któremu nie można się od niej oderwać. Intrygujące brzmienie soul, wysublimowana elektronika i pełen emocji wokal tworzą połączenie, obok którego nie można przejść obojętnie. BANKS jest zjawiskowa, a tworzona przez nią muzyka niezwykle dopracowana. Polecam cały album; moje ulubione utwory to Drowning, Brain, Goddess czy Alibi. Doskonale sprawdzi się również na zbliżające się Walentynki 😉

#2. I Break Horses, Chiaroscuro

Szwedzką grupę I Break Horses odkryłam dzięki playliście Assii Grazioli, Sexy Beats. Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za muzyką indie rock – ten gatunek kojarzył mi się z bandą hipsteriady i byciem alternatywnie #fancy. Zaczarowana utworem Load Your Eyes (Star Slinger’s 808 Mix) przesłuchałam całą płytę Chiaroscuro… i mnie zamurowało. Zwracam honor i non stop włączam replay! Brzmienie I Break Horses to delikatna i subtelna elektronika, zmysłowy wokal i niezwykły klimat nagrań. W fotel wgniotły mnie utwory Weigh True Words, You Burn i Ascention. Polubiłam i to bardzo!

#3. Cassie, RockaByeBaby

Księżniczkę R&B Cassie znam od czasu jej debiutu, przebojowego Me & U z 2006 roku. Lubię jej delikatny i ciepły wokal oraz niewymuszony styl – tę artystkę określiłabym jako zmysłową gangsterkę. Mimo, że wygląda grzecznie i niewinnie, doskonale rapuje (np. fenomenalny, tytułowy utwór Rocka Bye Baby) i nawet gdy przeklina robi to uroczo i seksownie. Na tej płycie współpracowała m.in. z Rickiem Rossem, Pushą T, Fabolousem czy Wizem Khalifą i takie towarzystwo poskutkowało świetnymi nagraniami. Szaleję za Take Care Of Me Baby, I Know What You Want czy All My Love, ale numerem jeden jest kawałek Numb z Rickiem Rossem. Choć momentami Cassie stylizuje się na Rihannę, M.I.Ę czy Keri Hilson, trzeba przyznać, że robi to dobrze. 

Trudno powiedzieć, dlaczego akurat teraz i akurat te, ale w styczniu wróciły do mnie piosenki, z którymi mam związane pewne wspomnienia. A New Error i Rusty Nails Moderat to echa mojego pobytu w Turynie, a Limit To Your Love Jamesa Blake’a i Get Free Major Lazer to wspomnienie Rzymu. Z piosenką Heaven Emeli Sande obudziłam się po BERLin RAVE, do Wrocławia wracałam zaś z tekstami Sweet Talker Jessie J i Breathe IYES. Dosłownie wczoraj wrócił do mnie kawałek Love Now z recenzowanej jakiś czas temu płyty Calvina Harrisa, Motion.

Tak, zdecydowanie odmierzam czas za pomocą muzyki. Czas, wydarzenia i wspomnienia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s