Top 10: najważniejsze albumy mojego dzieciństwa (cz. II)

<< CZĘŚĆ PIERWSZA

#6. Sade, The Best of Sade (1994)

Chyba każde moje słowo przy opisie tego albumu będzie zbędne – muzyka Sade jest tak wspaniała, że poruszy absolutnie każdego. To również mój numer jeden jeśli chodzi o muzykę soul; jej słuchanie jest prawdziwą przyjemnością i autentycznie czuje się, że dusza rośnie. Sade zachwyciłam się jako dziecko, a potem jako młoda kobieta odkrywałam na nowo jej muzykę. Uwielbiam The Sweetest Taboo, Never As Good As The First Time, Paradise, No Ordinary Love, Cherish the Day… I w zasadzie mam ogromny problem, by wskazać moją ulubioną piosenkę. Każdy jeden utwór, który nagrywa Sade jest tak niezwykle kobiecy, że można słuchać go bez końca. Cytując pewien komentarz z YouTube: I’m pretty sure she comes from heaven.

#7. Kitaro, Toward The West (1985)

Na fali dziecięcej fascynacji „elektroniczną trójcą” Jarre – Vangelis – Oldfield, mój Tata postanowił pokazać mi któregoś dnia Kitaro. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym japońskim instrumentaliście, ale pierwsze chwile z jego muzyką wystarczyły, bym przepadła bez reszty. Uwielbiałam zanurzać się w tym bajkowym, niezwykle tajemniczym dźwięku. Choć Kitaro nigdy nie pobierał żadnej edukacji muzycznej, jest twórcą niezwykłym – komponuje w oparciu o emocje i uczucia, a swojej muzyki nigdy nie zapisuje na papierze. Ufa swoim zmysłom… i po prostu gra. Moim albumem numer jeden jest Toward The West, ale polecam również płyty Silk Road czy Kojiki – w sam raz na spokojny wieczór lub do jogi.

#8. Whitney Houston, My Love Is Your Love (1998)

Najcudowniejsza i najwspanialsza Whitney. Jej muzyka powróciła do mnie dopiero na studiach i przyznaję, że był to bardzo miły powrót. Piękny utwór It’s Not Right But’s Ok, niezapomniany duet z Mariah Carey w When You Believe, zmysłowy Heartbreak Hotel czy klasyki R&B, If I Told You That i I Was Made To Love Him. Bardzo żałuję, że nie usłyszymy już żadnych nowych nagrań Whitney, ale za to muzyka, którą po sobie pozostawiła, jest bezcenna.

#9. Patricia Kaas, The Best Of

Moja Mama uwielbiała tę kasetę – składankę best of Patricii Kaas otwierała niezwykła piosenka Mademoiselle Chante Le Blues. Nie rozumiałam ani słowa po francusku, ale ten silny i jednocześnie niezwykle zmysłowy głos mnie fascynował. Kompilacja zawiera mieszankę bluesa i jazzu; Kaas śpiewa zarówno po francusku, jak i po angielsku, i w obu wersjach językowych brzmi wspaniale. Szaleję za jej niepowtarzalnym, silnym i seksowym głosem; moje ulubione utwory to Ceux qui n’ont rien, Space In My Heart oraz bezsprzecznie najlepsze wykonanie It’s a Man’s Man’s World.

#10. Jean-Michel Jarre, Oxygène (1977)

Nie pamiętałam, jak się nazywa ten pan od okładki z czaszką (Oxygène) i dziwnymi jopkami z lornetkami (Equinoxe). Wiedziałam jedynie, że jest Francuzem i że tworzy muzykę fascynującą od pierwszej chwili. Uwielbiam Jeana-Michela Jarre’a, uważam go za jednego z najważniejszych i najbardziej inspirujących muzyków mojego życia. Miałam niesamowitą okazję zobaczyć go dwa razy na żywo w ramach trasy Indoors Arena Tour i te koncerty zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Nie ma chyba osoby, która nie znałaby Oxygene part IV, Magnetic Fields part II czy Souvenir from China. Polecam sięgnąć również po albumy Revolutions, Chronologie (KLIK) i Zoolook oraz koncerty chińskie – ja słucham jak urzeczona.

Oto moja lista najważniejszych albumów z dzieciństwa – kojarzycie któryś z nich lub macie swoje wspomnienia z nim związane? Jakimi dźwiękami zapisało się wasze? Szukacie kawałka z dawnych lat, ale jak na razie bez skutku? Piszcie na maila: musiclikeair@gmail.com, być może będę mogła pomóc! 😉

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s