MLA recenzuje: LINDEMANN

Jeśli zastanawialiście się, jak brzmiałyby utwory Rammstein po angielsku… to zapewne nigdy ich nie usłyszycie. Nigdy nie będziemy pisać piosenek w tym języku; to tak, jakby poprosić Buddę o zabicie świni – przyznał niedawno Till Lindemann. Mimo takich zapewnień, wokalista najsłynniejszej tanzmetalowej grupy zdecydował się na zaśpiewanie po angielsku. Jego najnowszy projekt, Lindemann, to efekt współpracy z Peterem Tägtgrenem z PAIN – płyta Skills In Pills to 11 dobrych, bardzo melodyjnych utworów. I nawet brak szorstkiego brzmienia języka niemieckiego aż aż tak nie przeszkadza.

(recenzja ukazała się w lipcu 2015 na All About Music)

Gdybym nie znała twórczości Rammstein, byłabym zapewne w dość sporym szoku – Skills In Pills nie jest dla wszystkich uszu (i oczu). Na szczęście znam niemiecki, a moje gimnazjalne czasy to fascynacja ciężką muzyką, więc byłam przygotowana na muzyczne doznania od projektu Lindemann. Absolutnie nie czuję się nimi zaskoczona czy zniesmaczona – Rammstein prowokuje od samego początku swojego istnienia na scenie, a to, że teraz zrozumienie tekstów utworów jest dostępne w momencie słuchania, raczej nie powinno nikogo dziwić. Niemiecki dobrze pasuje do ciężkich, agresywnych klimatów grupy i trochę mi go brakuje na Skills In Pills. Niektóre teksty Tilla Lindemanna brzmią dość kuriozalnie (zwłaszcza, że w przeważającej części dotyczą sfery seksualnej), ale to czysta specyfika języka, której nie będę się czepiać. Zwłaszcza, że utwory te należy odbierać ze sporą dawką dystansu i ironii; muzycy nie chcieli nikogo nimi urazić. Nie chodzi nam o prowokację; w sumie to bardzo imprezowy album – powiedział o tej płycie kompozytor muzyki, Peter Tägtgren.

Płyta rozpoczyna się szybko, porządnie i ciężko w postaci utworu tytułowego: Skills In Pills jest udany i melodyjny, choć mógłby mieć nieco mocniejszy wokal. Fat ma bardzo obiecujący początek, a następnie ciekawie rozwija się w główną linię melodyczną. Pochwalę również Fish On i Home Sweet Home – najbardziej przypominają mi brzmienie Rammstein i są bardzo melodyjne. Niezbyt dobre wrażenie zrobiły na mnie utwory Cowboy (ale po co to końskie rżenie?) oraz Golden Shower (słaby wokalnie i tekstowo) i to w zasadzie jedyne fragmenty płyty, które mnie nie zachwyciły. Do Ladyboy mam mieszane uczucia, z jednej strony brzmi dobrze, ale z drugiej zaś tekst wiele mu odbiera. Nie jestem również pod wrażeniem Praise Abort – niemalże popowy początek, szokująco-tandetny tekst i dość pojechany teledysk nie należą do moich faworytów. Ok, lubię dziwne klimaty i mam względnie wysoką tolerancję na kontrowersję, ale nie zachwyca mnie ten obrazek. Najlepsze zaś piosenki? Yukon o przeszywającym, fantastycznym barytonie Tilla i That’s My Heart – piękne pianino na początku, które później przewija się przez cały utwór.

Krótkim podsumowując: to bardzo dobra płyta. Może nie wybitna, może niezbyt zaskakująca brzmieniem czy tekstami, ale zdecydowanie zasługuje na uwagę. „Wersja językowa” to bez wątpienia jej najciekawszy element techniczny, ale również muzycznie jest na bardzo wysokim poziomie. Absolutnie uwielbiam jego charakterystyczny dla Rammstein baryton Tilla Lindemann i przyznam, że i na Skills In Pills brzmi bardzo dobrze. Brakuje mi jedynie elektronicznych syntezatorów w stylu Flake’a, ale przy kolejnych przesłuchaniach stwierdziłam, że pianino jest wystarczające (najpiękniejszy początek utworu That’s My Heart).

Gdybym chciała skupić się jedynie na kontrowersjach Rammstein, powstałaby tu zapewne barwna kompilacja odwołań do perwersji seksualnych, przekroczeń tabu, kanibalizmu czy przemocy. Jednak w porównaniu do prowokacyjnych dokonań grupy, płyta Skills In Pills to dość spokojny rozdział w karierze solowej Tilla Lindemanna. Muzycznie jest głośno, porządnie i z doskonałym wokalem; tekstowo nie zawsze zachwyca, ale wreszcie stał się dostępny dla anglojęzycznych słuchaczy. Kontrowersje? Były, są i będą.

Jeśli zaś Lindemann i Tägtgren ruszą razem w trasę, szalenie ciekawi mnie, kto kogo będzie gotował w wielkim garze króla kanibali.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s