Tańcz! Teledyski inspirowane tańcem (cz. II)

<< CZĘŚĆ PIERWSZA

#9. Aaliyah, Try Again (reż. Wayne Isham, 2000 r.)

Każdy klip Aaliyah jest tanecznym dziełem sztuki. Moim ulubionym jest teledysk towarzyszący piosence Try Again – utwór pochodzi z filmu Romeo musi umrzeć i przeplatany jest jego scenami. Choreografię układała Fatima Robinson i ten układ został uznany przez MTV jako jeden z najlepszych w historii. Co prawda nagrody nie otrzymał, ale za to Channel Max umieścił Aaliyah na 41. miejscu listy stu najseksowniejszych kobiet 2000.

#8. Madonna, Vogue (reż. David Fincher, 1990 r.)

Strike a pose! W 1990 roku utwór Vogue zdobył trzy statuetki MTV dla najlepszego teledysku i do tej pory jest uznawany za jeden z najważniejszych klipów Madonny. Utrzymany w czarno-białej kolorystyce, nawiązuje do lat 20. i 30. oraz – jak wskazuje nazwa – do vogue, jednego ze nowoczesnych gatunków tańca. Rozkwitał w latach 80. wśród społeczności dzielnicy Harlem, a następnie zadomowił się na dobre wśród środowisk LGBT. Vogue spopularyzował Gay Black, lecz później styl ewoluował w różne inne formy choreograficzne.

#7. Christina Aguilera, Candyman (reż. Matthew Rolston, 2006 r.)

Uwielbiam Christinę z czasów płyty Back To Basics! Stylistyka retro to ogromna zmiana, ale zdecydowanie pozytywna – ani śladu po tandetnej, nadmiernie opalonej Xtinie. W inspirowanym latami 40. teledysku Candyman Aguilera ucharakteryzowana jest na pin-up girl i tańczy popularne w tamtych czasach tańce: pojawiają się m.in. jive, jazz czy jitterbug. Klip nominowany był do nagrody MTV za najlepszą reżyserię, przegrał jednak z What Goes Around… Comes Back Around Justina Timberlake’a.

#6. Beyoncé, Run The World (Girls) (reż. Francis Lawrence, 2011 r.)

W zasadzie całą notkę mogłabym poświęcić najlepszym choreografiom z teledysków Beyoncé, bo każdy jej klip jest spektakularny. W 2011 r. Run The World (Girls) zdobył nagrodę MTV VMA dla najlepszego teledysku tanecznego – i nic w tym dziwnego, bowiem podczas przygotowań Bey pracowała aż z ośmioma (!) choreografami. Mój ulubiony moment klipu? Sekwencje wykonywane w żółtej sukni Emilio Pucci. Czapki z głów!

#5. Ciara, Like A Boy (reż. Diane Martel, 2007 r.)

Co by było, gdyby kobiety w związkach zachowywały się tak samo jak mężczyźni? Pięknie pokazuje to klip Like A Boy – za pomocą tańca opowiada on, jak bardzo niesprawiedliwie traktujemy się w relacjach. Ciara rusza się zupełnie jak gangsterscy koledzy po fachu, a przebrana za chłopaka, wykonuje hiphopowy układ wraz z tancerzami. Moim ulubionym momentem jest scena, w której piosenkarka jednocześnie tańczy jak mężczyzna (czarny garnitur) i jak kobieta (biała sukienka). Proste, a robi wrażenie.

#4. Beyoncé & Sean Paul, Baby Boy (reż. Jake Nava, 2003 r.)

Beyoncé słynie ze swoich niezwykle dopracowanych choreografii – jej teledyski odtwarzano w różnych programach tanecznych, m.in. w Wade Robson Project czy So You Think You Can Dance. Doskonale ogląda się klipy Diva, Single Ladies (Put A Ring On It), 7/11 czy Countdown; ja wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem wydanego 12 lat temu Baby Boy. Niezwykle sensualnemu klipowi towarzyszy niemniej odważna choreografia – zarówno wtedy, gdy Beyoncé tańczy sama, jak i w scenach na pustyni. Najlepszy moment? Solówka w stroju tancerki brzucha. I nawet nie trzeba dodawać nic więcej – tylko patrzeć.

#3. Atoms For Peace, Ingenue (reż. Garth Jennings, 2013 r.)

Ona tańczy trochę jak on, on – trochę tak jak ona. Wspaniały teledysk, w którym występują wokalista Radiohead i Atoms For Peace, Thom Yorke, oraz tancerka i baletnica Fukiko Takase. To opowieść o tym, jak w tańcu zacierają się granice – kto tu się kim inspiruje? Jak pracować na synergię w parze? Czy muzyk rockowy może ruszać się podobnie do profesjonalnej tancerki? Bardzo polecam ten teledysk; w Starym Browarze patrzyłam na niego jak urzeczona.

#2. The Knife, A Tooth For An Eye (reż. Roxy Farhat i Kakan Hermansson, 2013 r.)

Na pierwszy rzut oka klip nie jest może aż tak ciekawy, ale gdy pozna się bliżej pomysł za nim stojący, zyskuje zupełnie inne znaczenie. Trening nieheteronormatywnych ekspresji ruchowych? Sala gimnastyczna jako miejsce przekraczania genderowych ograniczeń? Widzimy mężczyzn ćwiczonych w tym, by zaczęli poruszać się inaczej, niż dotąd. A w rezultacie – stali się kimś innym – jak przeczytałam folderze z wystawy Let’s Dance. Ten teledysk ma w sobie coś magnetycznego i niesamowitego, co sprawia, że nie można przestać go oglądać.

#1. Michael Jackson, Remember The Time (reż. John Singleton, 1992 r.)

Król jest tylko jeden – miejsce na szczycie podium nie może należeć do nikogo innego. Dla mnie Remember The Time to jeden z najpiękniejszych klipów, jakie kiedykolwiek powstały: moim dziecięcym marzeniem było zostanie archeologiem-egiptologiem, więc za każdym razem oglądam z tym samym zachwytem. Dziewięciominutowy, niezwykle dopracowany i pełen starożytnych elementów teledysk jest równocześnie jednym z najdroższych w historii muzyki. I choć wszyscy za najważniejszy klip Jacksona uznają Thriller, ja nie przestaję zachwycać się egipskimi motywami. Bezsprzecznie numer jeden!

Mam nadzieję, że moje zestawienie tanecznych klipów i wam przypadło do gustu. Jeśli znacie inne, ciekawe teledyski, w których są obecne układy choreograficzne, dajcie znać – chętnie obejrzę (i potańczę): musiclikeair@gmail.com 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s