Tego słuchałam. 16 kawałków Nightwish, które trzeba znać (cz. I)

Gusta muzyczne mogą się zmieniać, jednak sentyment do dawno niesłuchanej muzyki pozostanie mi na zawsze. Z pewną nostalgią wspominam wykonawców, których słuchałam na okrągło w liceum lub jeszcze wcześniej. Na mnie ogromny wpływ miała muzyka gotycka i female-fronted metal – zespoły takie jak Leaves’ Eyes, Xandria, Theatre of Tragedy, Within Temptation czy Lacuna Coil były ważnym etapem w mojej historii i powracają co jakiś czas. W cyklu Tego słuchałam chciałabym stopniowo przedstawiać te kapele: choć dziś nieco mniej za nimi szaleję, pokazują ciekawą ewolucję mojej muzycznej drogi.

Na pierwszy ogień niech pójdzie Nightwish, fiński zespół założony w 1996 roku w Kitee. Do rangi mitu założycielskiego urosła już historia, jakoby Tuomas Holopainen, główny kompozytor grupy, wymyślił nazwę równo o północy, siedząc przy ognisku z przyjaciółmi. Zespół nagrywa w klimatach symfonicznego metalu, heavy metalu i rocka gotyckiego, a do 2005 roku jego największą chlubą i ozdobą była Tarja Turunen. W dość nieprzyjemnych okolicznościach wokalistce „podziękowano” za współpracę, a jej miejsce zajęły kolejno Anette Olzon i Floor Jansen. Niestety, dla mnie to już nie ten sam zespół, co zapewne wielokrotnie tu podkreślę. Urazy odkładamy na bok – oto 16 kawałków Nightwish, które trzeba znać!

#16. End of All Hope (Century Child, 2002 / Spinefarm Records)

Bardzo żałuję, że End of All Hope nie został singlem promocyjnym, bo moim zdaniem to najlepszy utwór na Century Child. Szybki, dramatyczny, pełen zmian tempa, ale przy tym bardzo melodyjny. Doskonałe gitarowe granie i budowanie napięcia w utworze – choć mam parę zastrzeżeń co do Tuomasa Holopainena jako mózgu Nightwish, jest doskonałym kompozytorem i End of All Hope tylko to potwierdza.

#15. Dark Chest of Wonders (Once, 2004 / Nuclear Blast)

Nigdy nie zapomnę pierwszych chwil z Once – otwierający tę płytę Dark Chest of Wonders to kwintesencja Nightwish. Jak majestatycznie się zaczyna, tak samo również się kończy; szybki rytm, niemal heavymetalowe solówki, pewnego rodzaju podniosłość i dramatyzm. A przede wszystkim fantastyczny popis umiejętności wokalu Tarji połączony z chórkami. Wszystko to, za co uwielbiam Nightwish!

#14. The Kinslayer (Wishmaster, 2000 / Spinefarm Records, Drakkar)

Gdyby w teksty Nightwish nieco bardziej się wczytać, wyszedłby z nich dość interesujący obraz. The Kinslayer to niezwykle ciekawy, a jednocześnie bardzo smutny utwór, który nawiązuje do masakry w Columbine High School z 1999 roku. Pojawiają się w nim słowa wypowiadane przez zabójców i ich ofiary (wspaniale ujęte w dialog Tarji i Ike Vila), cytat z Burzy Williama Szekspira (Good wombs hath borne bad sons) oraz fragment z serii powieści Dragonlance (Even the dead cry, their only comfort).

#13. Crimson Tide And Deep Blue Sea (From Wishes To Eternity, 2001 / Spinefarm Records)

W trakcie koncertu From Wishes To Eternity zespół postanowił wykorzystać fragmenty muzyki filmowej – Crimson Tide to zapożyczenie od Hansa Zimmera, a Deep Blue Sea od Trevora Rabina. Brzmi pięknie, podniośle, majestatycznie. Jednocześnie doskonale pasuje do Nightwish i szkoda, że Finowie nie nagrywają więcej kompozycji w takim stylu!

#12. Stargazers (Oceanborn, 1998 / Spinefarm Records, Drakkar)

Utwór, który poznałam dopiero przy okazji bestówki Highest Hopes z 2005 roku – dość to osobliwe, bowiem Stargazers rozpoczyna płytę Oceanborn. Jakimś dziwnym cudem udało mi się go pomijać, a dziś to jeden z moich ulubionych kawałków Nightwish. Energetyczny początek na perkusji, wspaniała Tarja, egipski motyw przewijający się przez cały utwór. Momentami Stargazers przypomina mi, że jednak tęsknię za starym składem zespołu.

#11. Romanticide (Once, 2004 / Nuclear Blast)

Romanticide jest utworem, który zrobił na mnie największe wrażenie podczas pierwszego słuchania Once. Początkowy riff niemalże jak u Iron Maiden, powermetalowa, rytmiczna perkusja, kolejne orkiestrowe elementy. Wokalnie Tarja pokazuje, że zdecydowanie jest największą divą gotyckiego rocka. Choć bardzo chciałaby słuchać nowego Nightwisha, Anette i Floor niestety nie mogą się z nią równać.

#10. Walking In The Air (Oceanborn, 1998 / Spinefarm Records, Drakkar)

Choć specjalizacją zespołu są bardziej dynamiczne utwory, Nightwish komponuje również doskonałe ballady. Fińska formacja zdała się wytworzyć wręcz model nagrywania tego rodzaju piosenek: podniosły nastrój i bogactwo brzmienia okraszone niebiańskim głosem Tarji. A Walking In The Air to utwór bardzo specjalny dla Tuomasa Holopainena: w wywiadzie przyznał kiedyś, że inspirowała go melodia z dzieciństwa, cover Howarda Blake’a wykorzystany w filmie The Snowman.

CZĘŚĆ DRUGA >>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s