Tego słuchałam. 19 kawałków Lacuna Coil, które trzeba znać (cz. I)

W drugiej części cyklu Tego słuchałam chciałabym przedstawić wam Lacuna Coil – tę włoską grupę poznałam wiele, wiele lat temu, ale sentyment do jej brzmienia mam do dzisiaj. Zespół ten został założony w Mediolanie w 1994 roku; na scenie obecny jest od 21 lat i dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych wykonawców rocka gotyckiego i female fronted metalu.

W brzmieniu Lacuna Coil są mniej baśniowi niż Nightwish czy Theatre of Tragedy, ale w ich utworach śmiało można doszukać się inspiracji twórczością Opeth, Tiamat czy Paradise Lost. Łączą w sobie śpiewne, niezwykle melodyjne dziedzictwo włoskiej muzyki oraz metalowe, ciężkie granie. Mimo zupełnie różnych głosów, połączenie wokalu Cristiny Scabbi i Andrei Ferro jest jednym z najbardziej charakterystycznych w świecie rocka gotyckiego.

Co ciekawe, od samego początku istnienia grupa nagrywa dla wytwórni Century Media, a producentem większości jej płyt jest Waldemar Sorychta, polski muzyk heavymetalowy. Recenzenci są zgodni w opiniach: z każdym kolejnym krążkiem grupa brzmi coraz lepiej i ciekawiej, wciąż się rozwija i potrafi zaskoczyć.

Trudno mi wymienić wszystkie świetne piosenki zespołu, bo na każdej z siedmiu płyt znajdują się bardzo dobre kompozycje. Ale spróbuję – oto 19 najważniejszych utworów Lacuna Coil!

#19. Heaven’s A Lie (Comalies, 2002 / Century Media)

Pierwszy utwór Lacuna Coil, który usłyszałam – i który wtedy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Szalałam już wtedy za Nightwish i Theatre of Tragedy, więc byłam przyzwyczajona do dość określonego typu brzmienia gotyckiego rocka, a w Heaven’s A Lie zaskoczyło mnie wiele rzeczy. Co ciekawe, utwór wcale nie ma wymiaru antyreligijnego: jak tłumaczyła w wywiadzie Cristina Scabbia, tytułowe niebo jest metaforą „idealnego życia”, a piosenka odnosi się do ludzi, którzy starają się za wszelką cenę zmusić innych do określonych poglądów. To utwór o wolności idei, uzupełnił Andrea Ferro.

#18. Circle (In A Reverie, 2005 / Century Media)

Rozpoczęcie płyty utworem Circle to doskonały wybór; album In A Reverie zaczyna się gitarowo, z doskonałą energią i szybkim początkiem. Dobrze, że w tej piosence pozostawiono wokal jedynie Cristinie – choć głos Andrei uwielbiam i sprawdza się on również w dynamiczniejszych partiach wokalnych, do tego akurat kawałka brzmiałby zbyt ciężko. Za dużo grzybów w barszcz? W przypadku Lacuna Coil zdarza się to ogromnie rzadko.

#17. I Like It (Shallow Life, 2010 / Century Media)

O ile nie przepadam za I Like It, to postanowiłam umieścić go w moim zestawieniu ze względu na towarzyszący temu utworowi teledysk. Wiele krąży stereotypów związanych z wykonawcami lub słuchaczami określonego gatunku muzyki: często są one bardzo krzywdzące, o ile nie wprost głupie. W tym klipie członkowie Lacuna Coil postanowili podejść na nich na luzie i, kolokwialnie mówiąc, cisną bekę sami z siebie – prezentują się m.in. w rolach hippisów, hip-hopowców czy blackmetalowców. Stereotypy z jednej strony wyśmiewają, a z drugiej pokazują, że mają dystans sami do siebie. Szacun!

#16. Fragile (Karmacode, 2006 / Century Media)

Utwór otwierający płytę Karmacode to prawdziwa rockowa petarda – szybka, energetyczna i melodyjna. Spodobał mi się od pierwszej chwili: hipnotyzujący wokal Cristiny świetnie uzupełnia silny, męski głos Andrei. Fragile ma w sobie wiele dobrego brzmienia, z którego słynie zespół, a jednocześnie słychać, że Karmacode wnosi nieco azjatycko-arabskich inspiracji do twórczości zespołu. Ta stylistyka jak najbardziej pasuje zespołowi i z niecierpliwością czekam na kolejne nagrania w tym klimacie.

#15. Against You (Dark Adrenaline, 2012 / Century Media)

Płyta Dark Adrenaline to dość ważny krok w dyskografii Lacuna Coil: grupa postanowiła zakończyć współpracę z Waldemarem Sorychtą, a jego miejsce zajął Don Gilmore. Amerykański producent odpowiedzialny był za sukcesy m.in. Linkin Park, Korn czy Bullet For My Valentine, a dzięki niemu nowa płyta to zdecydowany powrót do gotyckich korzeni. Against You to jeden z lepszych utworów, który powstał w wyniku tej współpracy – ta piosenka tylko potwierdza, że grupa wciąż się rozwija i nie boi się zmian.

#14. Losing My Religion (Dark Adrenaline, 2012 / Century Media)

Covery to zdecydowanie mocna strona grupy – choć nie nagrywają ich wiele, to nowe aranżacje kultowych utworów zdecydowanie zasługują na uwagę. Podobnie jak w przypadku Enjoy The Silence (patrz niżej), Losing My Religion brzmi nieco inaczej niż oryginał, ale za to świeżo i ciekawie. A co najważniejsze, zachowuje i brzmienie charakterystyczne dla Lacuna Coil, i klimat najsłynniejszego przeboju R.E.M.

#13. Daylight Dancer (In A Reverie, 2005 / Century Media)

Lacuna Coil specjalizuje się w rozpoczynaniu swoich kompozycji od fragmentów lekko elektronicznych, dzięki którym ich utwory są intrygujące od samego początku. Za klawiszowe partie odpowiedzialny jest Marco Coti Zelati, jeden z założycieli grupy – dzięki niemu piosenki zespołu są tak melodyjne i łatwo zapadają w pamięć. A oprócz elektroniki, w Daylight Dancer warto zwrócić uwagę na doskonale się uzupełniające wokale.

#12. I Forgive (But I Won’t Forget Your Name)

(Broken Crown Halo, 2014 / Century Media)

W tym utworze muzycy jakby cofnęli się do brzmienia znanego z początkowych płyt, ale nie oznacza to niczego złego. Słuchając I Forgive śmiało słyszy się, że wokale i ścieżka melodyczna zostały nagrane w starym stylu, ale całej piosence dodano bardziej nowoczesnego klimatu. Sprawdza się i tym razem!

#11. Enjoy The Silence (Karmacode, 2006 / Century Media)

Wiele słyszałam już coverów najpopularniejszego kawałka Depeche Mode – są one raz lepsze, raz gorsze, a czasem zupełnie nijakie. Wykonanie Lacuna Coil zdecydowanie znajduje się w tej pierwszej grupie: nie jest zwyczajnym odtworzeniem Enjoy The Silence, ale dodaje mu własnego charakteru. Mniej w nim elektroniki, a znacznie wyraźniej słyszy się perkusję i wokal. Ten cover ma w sobie to coś i jednocześnie w bardzo zgrabny sposób zamyka płytę Karmacode.

CZĘŚĆ DRUGA >>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s