Tego słuchałam. 19 kawałków Lacuna Coil, które trzeba znać (cz. II)

<< CZĘŚĆ PIERWSZA

#10. Die And Rise (Broken Crown Halo, 2014 / Century Media)

Gitarowa rozpierducha, jakiej nie powstydziłyby się najlepsze metalowe kapele. Choć na początku w tym utworze trochę za mało mi wokalu Cristiny, to fragment śpiewany po włosku wynagradza wszystko. I choć Die And Rise nie jest piosenką z mojego osobistego Top 3, dla tego właśnie momentu zdecydowanie warto go posłuchać.

#9. The Game (Karmacode, 2006 / Century Media)

Album Karmacode nie ma słabego punktu. Tę płytę uważam za najlepszą w całej dyskografii zespołu – uwielbiam utwory wszystkie razem i każdy z osobna. W pierwszej trójce w tego krążka z pewnością wysokie miejsce zajmie kawałek The Game: klawiszowy początek przewija się przez cały utwór i dzięki niemu trudno wyrzucić go z głowy. Słychać w nim również arabskie inspiracje, które obecne są na całym Karmacode, współbrzmienie wokalu męskiego i kobiecego, doskonałą gitarę. Więcej nie trzeba!

#8. End of Time (Dark Adrenaline, 2012 / Century Media)

End of Time to utwór, który wiele dla mnie znaczy – jego premiera zbiegła się w czasie z moim powrotem z Włoch, więc tym bardziej jestem z nim bardzo związana. Odkładając emocje i wspomnienia na bok: to jedna ze spokojniejszych piosenek Lacuna Coil, ale mimo wszystko można usłyszeć w niej ciekawie zbudowaną linię dźwięku. End of Time to kolejny przykład przeplatania się wokalu Cristiny i Andrei: oba głosy brzmią dość łagodnie, a przy tym zachowują rockowy klimat.

#7. Un Fantasma Tra Noi (Halflife EP, 2005 / Century Media)

W muzyce Lacuna Coil niewiele znajdziemy utworów całkowicie instrumentalnych, więc tym bardziej na uwagę zasługuje Un Fantasma Tra Noi. To kompozycja niby prosta, o powtarzającym się motywie klawiszowo-gitarowym w głównej linii melodycznej. Utwór smutny, melancholijny, nawet trochę depresyjny; jednocześnie w pewien sposób piękny i hipnotyzujący.

#6. Spellbound (Shallow Life, 2010 / Century Media)

Może się wydawać, że to typowy dla zespołu utwór: szybki riff na początku nadaje mu dynamikę, wokal prowadzący przejmuje Andrea, a w refrenie uzupełnia go Cristina. Mimo wszystko to połączenie sprawdza się doskonale i tworzy niezwykle melodyjny kawałek. Zachęcam przy tym, by obejrzeć teledysk do Spellbound – klip kręcony był w Mediolanie we wnętrzach niezwykle prestiżowej restauracji Dolce & Gabbana Gold, a za stroje i charakteryzację odpowiedzialna była właśnie ta słynna włoska marka.

#5. You Create / What I See (Karmacode, 2006 / Century Media)

Dwa utwory z Karmacode, przy których zawsze mam ciarki. Instrumentalny You Create to najbardziej prominentna oznaka arabskich wpływów na tej płycie: choć jest spokojny, to ma w sobie hipnotyzujący rytm. What I See to z kolei silnie rytmiczny utwór dzięki doskonałej perkusji i naprzemiennym wokalom Cristiny i Andrei. Połączenie, które sprawdziło się u Lacuna Coil od 21 lat, a wciąż brzmi doskonale.

#4. Zombies (Broken Crown Halo, 2014 / Century Media)

O ile nie jestem fanką głosu Andrei w Zombies, to absolutnie uwielbiam całą resztę ciężkiego brzmienia w tym utworze. Przypomina mi nieco I Stand Alone Godsmack; gitara na początku przyprawia o ciarki, perkusja tłucze tak, jak tłuc powinna, niezbyt udany wokalny początek szybko ratuje Cristina. A i ostatecznie Andrea nadrabia miażdżącym growlem – takie brzmienie Lacuna Coil bardzo lubię!

#3. Senzafine (Unleashed Memories: Bonus Edition, 2001 / Century Media)

Zanim jeszcze nauczyłam się języka włoskiego, znałam bardzo dobrze utwór Senzafine. O ile uwielbiam Lacuna Coil w angielskojęzycznej wersji, to za tą włoską wprost szaleję – i jednocześnie trochę żałuję, że tak mało utworów w dorobku grupy jest nagranych właśnie w tym języku. Myślę jednak, że to sprawa bardziej związana z międzynarodowym, a nie jedynie lokalnym odbiorem muzyki zespołu. I rzeczywiście chyba coś w tym jest, bo Lacuna Coil zdobyli sporą popularność w Ameryce Łacińskiej i Stanach Zjednoczonych i to tam grają obecnie najwięcej koncertów.

#2. Trip The Darkness (Dark Adrenaline, 2012 / Century Media)

Ciężki riff, który rozpoczyna Trip The Darkness to jeden z moich ulubionych w całej twórczości zespołu. Również krytycy muzyczni bardzo docenili ten utwór, wskazując go jako najlepszy w dorobku grupy: magazyn Loudwire napisał nawet, że Trip The Darkness brzmi „jak wiersz Edgara Allana Poe przełożony na muzykę”. Przyznam, że i ja mam ciarki od pierwszej do ostatniej sekundy tego kawałka! A jeśli jakimś cudem jeszcze nie widzieliście świetnego, biało-czarnego teledysku do Trip The Darkness, to koniecznie należy nadrobić te zaległości.

#1. Our Truth (Karmacode, 2006 / Century Media)

Miejsce pierwsze to Our Truth: ten utwór jest nieco różny od stylistyki, do której grupa przyzwyczaiła słuchaczy na swoich poprzednich płytach, ale właśnie dzięki temu brzmi tak dobrze. Fascynujące fragmenty grane na shamisen (japońskim instrumencie strunowym) oraz cytrze czynią z tego utworu najlepszy w dorobku Lacuna Coil. Piosenka słusznie została wybrana na promo singiel i momentalnie zdobyła popularność; pojawiła się na ścieżce dźwiękowej do filmu Underworld: Evolution oraz w grach Rock Band Unplugged, Rock Band 2 czy Guitar Hero World Tour. Na uwagę zasługuje również świetny teledysk – kostiumy są zasługą Cynthii Freund, amerykańskiej kostiumolog i projektantki.

Oto moja lista najważniejszych utworów Lacuna Coil – zgadzacie się z moim zestawieniem, coś byście do niego dodali, czegoś brakuje? Piszcie: musiclikeair@gmail.com!

Reklamy

2 thoughts on “Tego słuchałam. 19 kawałków Lacuna Coil, które trzeba znać (cz. II)

  1. Our Truth na pierwszym ❤ ja również bym postawił ten kawałek na podium 🙂 większość numerów znam. W całej dyskografii się nie zasłuchiwałem, ale chyba to zmienię. A do listy dodałbym I'm not afraid, który bardzo lubię.

    Polubienie

    1. Nie mogło być innego no.1! W „Our Truth” zakochałam się od pierwszego posłuchania, bo kawałek jest wprost nieziemski – fragmenty grane na shamisen to po prostu cudo i tworzą niesamowity klimat. Mi dyskografia LC jest dość dobrze znana, ze względu na to, że jako kindergoth słuchałam jej dość często ;-), ale każdą kolejną płytą zespół jest coraz lepszy!

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s