MLA recenzuje: DISCLOSURE

Mylili się ci, którzy nazwali Disclosure wykonawcami doskonałego, acz jedynego albumu. Po dwóch latach bracia Lawrence powracają z najnowszym materiałem i udowadniają, że korona sceny house wciąż należy do nich. 15 kawałków tworzących album Caracal to brzmienie świeże, pełne wyrazistego rytmu i ciekawych wokali. Czyżby najlepszy album tego roku? Spore szanse, by ten tytuł zdobyć.

(recenzja ukazała się we wrześniu na All About Music)

Bracia Lawrence kolejny wyciągają z house’u wszystko to, co najlepsze; dodają charakterystyczny, żywy beat i miksują to z ciekawymi wokalami. Różnorodność głosów na Caracal to zasługa m.in. Sama Smitha, Kwabsa, Lorde, Lion Babe czy Gregory’ego Portera – dzięki temu każdy z utworów ma swój charakter i nie ginie w tłumie. Ten album otula dźwiękiem, wypełnia pozytywnymi wibracjami i sprawia, że chce się wszystko rzucić i tańczyć bez końca. Tym, co od razu można odczuć, są delikatniejsze klimaty nowej płyty – o ile debiut z 2013, Settle, pełen był tanecznych bangerów, o tyle Caracal to już nieco spokojniejsza płyta. Nie oznacza to jednak, że tempo spada lub wieje nudą; wręcz przeciwnie, temu krążkowi nie można odmówić pomysłu i ciekawych rozwiązań.

Płytę rozpoczyna kawałek Nocturnal z jednym najgorętszych obecnie nazwisk w branży, czy The Weeknd – prosty beat, ale w połączeniu z ciekawym wokalem przyciąga uwagę i ma świetny klimat. Połączenie rytmów soul i R&B z pulsującym, ciepłym housem jest często obecne na płycie i sprawdza się naprawdę dobrze. Utwór Omen, kolejna współpraca z Samem Smithem, brzmi świeżo i przyjemnie. Nie jest to kalka hitowego Latch z pierwszej płyty – i dobrze, bo Omen ma swoją własną iskrę i świetną energię. Wraz z piosenką Holding On pojawia się więcej wyrazistego, klubowego beatu: to bardzo house’owy kawałek, który absolutnie wygrywa wspaniały wokal Gregory’ego Portera. Dodaje mu tyle słońca, że niesposób się przy nim nie gibać! W Hourglass drapieżny wokal Lion Babe od początku nadaje temu kawałkowi charakteru. Ma świetne elektroniczne momenty: autentycznie mam ciary i bez końca chcę włączać replay. Jaded zaś urzekł mnie doskonałym, żywym i energetyzującym rytmem; jest idealny na parkiet. Z kolei zupełnie zaskakująca jest Lorde w Magnets – brzmi niesamowicie zmysłowo, a ten utwór to jedna z najlepszych wokalnych partii na płycie i jestem nią absolutnie oczarowana.

Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że gdyby słuchać Caracal w wersji bez wokalu, album ten wypadły równie dobrze. Przede wszystkim warstwa instrumentalna robi wrażenie swoim dopracowaniem i pomysłowością: usłyszeć można brzmienia te bardziej klubowe (Afterthought, Molecule), jak i te lekko hip-hopowe (końcówka Moving Mountains). W BangThat znalazłam nawet ślady pierwszej płyty (mój ukochany Grab Her!); to zdecydowanie najbardziej rytmiczny utwór na dość spokojnym Caracal. Niestety, o ile w wersji instrumentalnej jest to całkiem udany kawałek, to wokalnie bardzo mnie zawiódł. Choć bardzo chciałam się do niego przekonać, zupełnie mi nie podchodzi. Podobnie nie zachwyca mnie Willing & Able z Kwabsem – nie jest to zły utwór, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest trochę wtórny.

Caracal to album dobry od pierwszej sekundy do ostatniej; podczas słuchania zaledwie parę razy coś nie do końca przypadło mi do gustu, ale to kwestia czysto subiektywna. To album idealny na zbliżającą się jesień – będzie wspaniałym „rozgrzewaczem” w długie wieczory. I gwarantuję, że podczas słuchania tej płyty każda chandra pójdzie precz, a pojawi się ochota do tańca!

disclosure-announce-new-caracal-album-715x715Disclosure, Caracal

(2015 / PMR, Island Records)

Ocena MLA: 9.6 / 10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s