Pozdro techno. 8 dokumentów o muzyce elektronicznej, które trzeba znać

O subkulturze związanej z muzyką elektroniczną stosunkowo mało się pisze, ale za to sporo kręci się o niej filmów. Co można powiedzieć o świecie klubowym i ludziach, którzy go tworzą? Czym środowisko muzyki elektronicznej różni się od tej związanej z innymi gatunkami muzyki? Skąd wzięło się to całe pozdro techno, czym jest zasada PLUR i dlaczego oczy wszystkich zwrócone są ku Detroit i Berlinowi? By choć trochę przybliżyć kulturę klubową, serdecznie polecam obejrzeć poniższą ósemkę filmów dokumentalnych. W moim zestawieniu znajdziecie zarówno produkcje nowe, jak i te nieco starsze; biografie i te ukazujące przekrojowo historię kultury klubowej.

Przyznaję, że podczas researchu trudno było mi znaleźć jakąś dobrą, rzeczową publikację na temat środowiska muzyki elektronicznej – chociażby dlatego, że takowa nie istnieje. Internet z jednej strony pomaga i bardzo przydał mi się w przygotowaniu tej notki; bez niego nie trafiłabym na wiele bardzo interesujących dokumentów. Z drugiej jednak w sieci znaleźć można pełno krzywdzących, wręcz głupich i nieprawdziwych stereotypów, które jeszcze bardziej utwierdzają błędny wizerunek muzyki elektronicznej w popkulturze. Myśląc „techno”, widzisz nietrzeźwą grupkę podrygującą do tępej łupanki? Zawsze zachęcam, by nie mierzyć wszystkich jedną miarą, a by poznać choć trochę ten określony lifestyle, warto sięgnąć po któryś z dokumentów z poniższej listy.

#1. Don’t Forget To Go Home (Feiern / 2006, reż. Maja Classen)

Bardzo dobrze nakręcony dokument Mai Classen na temat uczestników imprez w berlińskich klubach. Kto przychodzi na rave, jakich doznań szukają ludzie w muzyce elektronicznej i dlaczego nie każdy może wejść do Berghain? O swoich doświadczeniach opowiadają m.in. barmanki, dj’e i producenci oraz zwykli ludzie-bywalcy klubów. Tym, co mnie zaciekawiło, były słowa Jana, jednego z bramkarzy: W imprezowaniu nie chodzi jedynie o to, by być pijanym czy „poczuć siebie”. O wiele bardziej istotne jest przebywanie z innymi ludźmi, o komunikację. W ciągu jednej nocy, ośmiu-dziesięciu godzin spędzonych na parkiecie możesz bawić się, rozmawiać i poznawać ludzi bez końca. Czasem ta osoba staje się twoim najlepszym przyjacielem.

#2. SubBerlin: The Story of Tresor (2008, reż. Tilmann Künzel)

Dawno – niedawno temu, zanim jeszcze upadł Mur Berliński, istniał klub Ufo – miejsce znane z imprez w elektronicznych klimatach. W 1990 roku Ufo zamknięto, ale już rok później techno powróciło najpierw na Liepzigerstrasse, a następnie Kopernicker Strasse: wraz z początkiem nowego ustroju narodziło się nowe miejsce i nowa era. Era Tresora. Dokument przedstawia historię powstania klubu oraz wytwórni, budowaniu legendy oraz inspiracjach z Detroit. Jeśli ta nazwa mimo wszystko nic wam nie mówi, to dodam tylko, że w Tresorze występowali lub nagrywali m.in. Jeff Mills, Christian Vogel, Zenker Brothers, Surgeon czy Infiniti.

#3. RA Movies, serie Origins i RA Sessions (różne lata produkcji, różni reżyserzy)

Jak mówią: co się nie odwlecze, to się nie uciecze – podczas tegorocznego Taurona projekcja Resident Advisor Movies przepadła mi ze względu na wywiad z Kiasmos (ale zdecydowanie nie żałuję). Po powrocie do domu zaległości nadrobiłam, obejrzałam wszystkie filmy z tej serii i z ręką na sercu polecam. Te minidokumenty poświęcone są głównie najbardziej znanym postaciom sceny elektronicznej, takich jak Chris Liebing, Nina Kraviz czy Nils Frahm, ale oprócz historii samych muzyków można nieco bliżej przyjrzeć się samej branży. Wszyscy jesteśmy produktem swojego środowiska, a to, skąd pochodzimy, wpływa na nas niezmiennie przez całe życie. Nawet jeżeli w wyniku niespodziewanych zbiegów wydarzeń wylądujemy tysiące mil od miejsca, gdzie dorastaliśmy.

#4. Party auf dem Todesstreifen (2014, reż. Rolf Lambert)

Czy powiedzielibyście, że upadek Muru Berlińskiego miał aż tak wielkie znaczenie dla rozwoju muzyki elektronicznej? Miał, i to ogromne – ostatecznie położył kres Żelaznej Kurtynie i przyniósł Europie wolność, ale i pozwolił na rozwój nowych tendencji i przepływ zjawisk kulturowych. W 2014 roku minęło równo 25 lat od jego zburzenia, a z tej okazji reżyser Rolf Lambert postanowił spojrzeć na historyczne wydarzenia z nieco innej perspektywy. Przede wszystkim przez muzykę elektroniczną – dzięki temu film jest bardzo ciekawy, a podejście nieszablonowe.

#5. WATERGATE X – THE MOVIE (2012, reż. Stathis Klotsikas)

Sto lat, sto lat, Watergate! W 2012 roku słynny berliński klub świętował swoje dziesiąte urodziny, a z tej okazji nakręcono bardzo ciekawy dokument. O minionej dekadzie na Falckensteinstraße opowiadają m.in. Magda, Ellen Allien, Sebo K., Dixon czy Catz’n’Dogz – ich historie są świetnymi smaczkami filmu, bo to nie jedynie jakieśtam opowiastki zza dj-ki. To chyba mój ulubiony z tego zestawienia, zdecydowanie polecam obejrzeć cały i dlatego nie będę zdradzać za dużo 😉

#6. HI-TECH SOUL: The Creation of Techno Music (2006, reż. Gary Bredow)

I Pan stworzył techno, czyli jak to się wszystko zaczęło? Dokument Gary’ego Bredowa przenosi nas w lata 80. do Detroit i ukazuje początki, ewolucję, a następnie rozpad muzyki elektronicznej na miliony podgatunków. Jak bardzo miasto może wpłynąć na muzykę, a jak muzyka na miasto? Dlaczego właśnie Detroit, depresyjny, postindustrialny ośrodek uznaje się za kolebkę techno? Na te pytania odpowiedź starają się znaleźć m.in. Richie Hawtin, Jeff Mills czy Carl Craig.

#7. Slices—Pioneers of Electronic Music: Richie Hawtin (2011, reż. ?)

Świetny cykl filmów biograficznych na zlecenie Telekom Electronic Beats – z serii Slices obejrzałam jak na razie jedynie jeden, ale bardzo mi się spodobał i mogę go śmiało polecić. Bycie pionierem w żadnej dziedzinie nie jest łatwe, lecz tak ciężko pracującej osobie jak Richie Hawtin wprost nie mogło się nie udać. Dziś Hawtin to jedna z najważniejszych postaci na scenie producentów muzyki elektronicznej, choć jego droga nie była łatwa. Film pokazuje archiwalne materiały i zdjęcia z początków jego występów, ale i bardziej prywatne momenty, jak np. lekcje języka niemieckiego. Nie dość, że doskonały producent, to jeszcze wciąż poszukujący rozwoju!

#8. Paris Is Burning (1990, reż. Jenny Livingston)

Choć to najstarszy w tym zestawieniu film i może się wydawać, że trąci myszką, mimo wszystko go polecam. Choć nie jest to dokument poświęcony stricte muzyce elektronicznej, wędruje do samych korzeni i opowiada o początkach kultury klubowej. Zazwyczaj kojarzymy ją z pulsującym rytmem, energią, luźną atmosferą i imprezowym klimatem, ale nie zawsze tak było. Oprócz całej tej radosnej otoczki zapominamy często, że koniec lat 80. to jednocześnie czasy rasizmu, narkotyków, homofobii czy rozwoju AIDS. Ten film to spojrzenie na kulturę klubową od drugiej strony medalu.

Oto ósemka, którą obejrzałam i śmiało mogę polecić; życzę miłych seansów 😉 Znacie jeszcze jakieś ciekawe dokumenty poświęcone muzyce elektronicznej i kulturze klubowej? Poszukuję również publikacji z nimi związanych – za wszelkie rekomendacje będę bardzo wdzięczna: musiclikeair@gmail.com!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s