Data Videos. Najciekawsze animowane teledyski (cz. II)

<< CZĘŚĆ PIERWSZA

#12. Moderat, Bad Kingdom (2013, reż. Pfadfinderei)

Rzadko kiedy artyści z kręgu techno i ambitniejszej muzyki elektronicznej decydują się na teledyski – jednak kiedy już to robią, efekty są naprawdę godne uwagi. Moderat od kilku dobrych lat współpracuje z berlińską grupą projektową Pfadfinderei, która zrealizowała zarówno okładki płyt, jak i teledyski do Bad Kingdom i Last Time. Ciekawi mnie, czy i w przypadku trzeciego albumu Moderat (premiera już wkrótce) pojawi się kolejny przejaw tej współpracy.

#13. Dire Straits, Money For Nothing (1985, reż. Steve Barron)

I want my MTV! To zestawienie nie mogłoby się obejść bez Money For Nothing, pierwszego klipu wyemitowanego w europejskim MTV. O ile Mark Knopfler był dość przeciwny jakimkolwiek teledyskom, uległ namowom stacji – w ’86 klip zdobył statuetkę VMA. Zastosowana w nim wczesna animacja komputerowa może wydawać się oldschoolowa, ale z drugiej strony to również kawałek technologicznej historii – teledysk zrealizowano za pomocą systemów Bosch FGS-4000 CGI oraz Quantel Paintbox.

#14. Linkin Park, Breaking The Habit (2004, reż. Studio Gonzo)

Studio Gonzo słynie z animacji na najwyższym poziomie – na swoim koncie ma anime takie jak Hellsing, Final Fantasy, OAV Kaleido Star czy długometrażowy film Afro Samurai. Współpraca z Linkin Park przy Breaking The Habit była ich pierwszą z dziedziny teledysków i odniosła dość spory sukces; dzięki niej kilka lat później Studio Gonzo zrealizowało również klipy dla zespołów Dream Theater i Blood Stain Child. Co ciekawe, do tego utworu został nakręcony drugi, obecny jedynie na DVD teledysk, Breaking the Habit (5.28.04 3:37 PM), w którym zespół wykonuje utwór w studiu nagraniowym.

#15. Gorillaz, Clint Eastwood (2000, reż. Jamie Hewlett i Pete Candeland)

O Gorillaz i ich rysunkowej historii wspominałam w niedawnym felietonie (KLIK) – w przypadku tej grupy któregokolwiek klipu bym nie opisała, i tak byłby to dobry wybór. Nikomu nie trzeba chyba przypominać 19-2000, Feel Good Inc. czy Stylo, ale w moim zestawieniu postanowiłam umieścić Clint Eastwood. Wiele w nim ciekawych, popkulturowych elementów, nawiązań do filmów grozy, a nawet innego kultowego klipu, Thriller. Co ciekawe, sam Eastwood nigdy nie odwołał się do tego utworu – w jednym z wywiadów Damon Albarn wyraził jednak nadzieję, że piosenka przypadła do gustu aktorowi. Myślę, że mu się spodobała. Clint jest inteligentnym człowiekiem, powiedział podobno.

#16. Queens Of The Stone Age, Burn The Witch (2003, reż. Liam Lynch)

Jak już jesteśmy w okołohalloweenowych nastrojach, to obowiązkowo musi pojawić się tu kawałek Burn The Witch: co dzieje się we wsi, gdy w okolicy grasuje tytułowa wiedźma? Klip jest i żartobliwy, i zabawny; z jednej strony mamy piekielny ogień i diabelskie siły, z drugiej zaś rozśpiewane kościotrupki. Dzięki świetnej, klimatycznej animacji Burn The Witch jest jednym z najbardziej znanych teledysków Queens of The Stone Age – choć w wielu zestawieniach dość często pojawiał się również Go With The Flow.

#17. U2, Hold Me, Thrill Me, Kiss Me, Kill Me (1995, reż. Kevin Godley i Maurice Linnane)

Pochodzący z płyty Zooropa utwór Hold Me, Thrill Me, Kiss Me, Kill Me znalazł się również na ścieżce dźwiękowej do filmu Batman Forever – inspiracji kultowym bohaterem komiksów nie można było uniknąć w teledysku. Animowany Bono trafia do Gotham City, a na swojej drodze spotyka różne postacie z serii o człowieku-nietoperzu, a w dodatku musi zmierzyć się ze swoimi alter ego, The Fly i MacPhisto. Bardzo fajny przykład połączenia komiksowych elementów i przeplatania ich ze scenami z filmu!

#18. Gnarls Barkley, Crazy (2006, reż. Robert Hales)

Choć do utworu Crazy zostały zrealizowane dwa teledyski, bardziej znany jest ten animowany. Tematycznie nawiązując do tytułowego szaleństwa, obecny jest w nim tzw. test Rorschacha (zwany też testem plam atramentowych) – jest to metoda stosowana w diagnozie klinicznej i na jej podstawie wnioskuje się o cechach osobowości, ukrytych elementach ludzkiej psychiki, a nawet jej zaburzeniach. W klipie pojawiają się jednak nieco bardziej optymistyczne elementy, takie jak zwierzęta, symbole obecne w różnych kulturach czy nawet znane osobistości.

#19. The Chemical Brothers, The Salmon Dance (2007, reż. Dom & Nic)

Teledyski The Chemical Brothers są jedyne w swoim rodzaju: każdy opowiada jakąś inną, mniej lub bardziej dziwaczną historię. W klip do The Salmon Dance zanurzamy się w podwodnym świecie, w którym pirania jest wokalistą (gościnny występ Fatlipa), najeżka b-boy’em, a koniki morskie tancerzami. Temu wszystkiemu towarzyszy barwna animacja nominowana nawet do nagrody MTV EMA; ostatecznie tytuł Teledysku Roku zdobył D.A.N.C.E. Justice – i, szczerze mówiąc, popieram ten wybór!

#20. Depeche Mode, Enjoy The Silence 04 (Reinterpreted) (2006, reż. Uwe Flade)

Enjoy The Silence 04, czyli Mike Shinoda bierze się za kultowy kawałek Depeche Mode i nadaje mu nu-metalowego brzmienia. Moim zdaniem wyszło super i uważam ten remix za jeden z ciekawszych; w dodatku towarzyszy mu dość ciekawy, animowany klip. Jego autorem jest Uwe Flade, niemiecki reżyser teledysków – wcześniej pracował już m.in. z Apocalyptiką, Tarją Turunen, Franz Ferdinand czy Rammstein.

#21. Junior Senior, Move Your Feet (2002, reż. kolektyw artystyczny Shynola)

Junior Senior to w zasadzie zespół jednej piosenki, ale za to jakiej! Move Your Feet jest kawałkiem pełnym tanecznej, pozytywnej energii, więc i teledysk nie mógł być inny. W tym kolorowym i radosnym klipie obserwujemy przygody zakręconej, pikselowej wiewióry oraz innych roztańczonych bohaterów; retro-animacja to zasługa kolektywu Shynola. Londyńska grupa artystyczna na swoim koncie ma m.in. klipy Radiohead, Morcheeby, Blur, Queens of The Stone Age (wyżej wspomniany Go With The Flow) czy Coldplay.

#22. Gigi D’Agostino, Bla Bla Bla (1999, reż. ?)

Geniusz tkwi w prostocie: wystarczyło czarne tło, rysunkowy biały jopek i chwytliwy beat, a za chwilę cała Europa gibała się do Bla Bla Bla. Klip został zrealizowany w stylu włoskiej kreskówki La Linea autorstwa Osvaldo Cavandoliego, która emitowana była na kanale RAI na przełomie lat 70. i 80. D’Agostino sięgnął do tej niezwykle popularnej serii również w teledysku The Riddle: w tym klipie tło jest zielone, ale zasada ta sama.

Oto mój subiektywny przegląd najciekawszych animowanych teledysków. Który z nich spodobał się wam najbardziej, a jaki byście dodali do mojej listy? O jakich teledyskach chcielibyście przeczytać na MLA? Wszystkie rekomendacje przyjmuję tu: musiclikeair@gmail.com 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s