Kamień – 20 lat płyty. Relacja z poznańskiego koncertu Kayah

20 lat od wydania pierwszej płyty – to dopiero jubileusz! 15 listopada swoich słuchaczy w taką sentymentalną podróż zabrała Kayah: koncert w poznańskim Centrum Kongresowo-Dydaktycznym odbył się w ramach jesiennej trasy Kamień – 20 lat płyty. Dawne utwory przywołały wiele wspomnień, a nowe aranżacje dodały im drapieżniejszego brzmienia. Zresztą, czy może być inaczej, gdy na scenie pojawia się Kayah?

Kamień to płyta szczególna, bardzo emocjonalna i wyjątkowa – zarówno dla samej artystki, jak i dla jej słuchaczy. Niezwykle kobieca, poetycka i pełna emocji, ale przede wszystkim pierwsza w dorobku Kayah: po 20 latach od jej wydania, artystka postanowiła zaśpiewać na nowo pochodzące z niej utwory. Takie chwile to dla każdego muzyka czas zmierzenia się z przeszłością, a powrót do utworów napisanych na początku kariery skłania do refleksji. Jak wiele zmieniło się od momentu debiutu? Czy te dawne piosenki wciąż są aktualne? Okazuje się, że tak – choć czasy się zmieniły, teksty na płycie Kamień nadal trafiają do słuchaczy – i prawdziwie poruszają ich serca. A jeśli dodać do nich odświeżone brzmienie, fantastyczny wokal Kayah i towarzyszących jej na scenie muzyków, otrzymuje się koncert wyjątkowy.

Nie zdziwiło mnie, że poznańskie Centrum Kongresowo-Dydaktyczne wypełniło się po same brzegi – Kayah jest doskonała wokalnie, na scenie daje z siebie 1000%, a jej energia błyskawicznie udziela się słuchaczom. Koncert rozpoczęły co prawda wolniejsze utwory, Nawet deszcz i Pod tym samym niebem, ale zagrane w nowych aranżacjach – dzięki temu było i sentymentalnie, i nowocześnie. Kayah wielokrotnie sama wspominała, że utwory z Kamienia są dla niej ważne i przywołują dawne wydarzenia: pierwsza płyta to zarówno pierwsze solowe kroki, jak i wspomnienie młodzieńczych miłości. Romantycznie, nastrojowo i kobieco zrobiło się przy piosenkach Smutna kobieta, Jak liść czy Ja chcę ciebie, za to piosenki Tam będę, Fleciki i Santana wprowadziły na scenę prawdziwy ogień. Artystka pokazała, że nie tylko jest świetną wokalistką, ale i nie boi się scenicznych szaleństw – Kayah jest prawdziwym żywym srebrem!

kayah-kamien-222

Choć tego wieczora najważniejsza były piosenki z Kamienia, nie zabrakło również utworów z albumów Stereo Typ czy Skała: Kołysanka dla serca, Większy apetyt czy Dzielę na pół. Najbardziej czekałam oczywiście na Jestem kamieniem i przyznam, że ten utwór wciąż robi ogromne wrażenie. Do tej pory za najlepsze jego wykonanie uważałam wersję z MTV Unplugged, ale podczas poznańskiego koncertu naprawdę poczułam jego siłę. Nowa aranżacja dodała mu jeszcze bardziej emocjonalnego charakteru i naprawdę poruszyła publiczność. Z kolei utwór Córeczko Kayah zaśpiewała wraz z Kasią Wilk i muszę przyznać, że był to najlepszy moment koncertu: obie piosenkarki słyną z pełnych energii występów, ale razem były prawdziwą petardą. Piękne było również wykonanie Cień Anioła Stróża, w którym artystka przedstawiła występujących z nią na scenie muzyków – z wieloma pracuje od kilku, a nawet kilkunastu lat i tworzy z nimi wspaniałe piosenki. Podczas poznańskiego koncertu zespół Aniołów-Stróżów spisał się na medal! Tuż pod koniec występu zachwycił mnie również utwór Dzielę na pół, który Kayah wykonała jedynie przy akompaniamencie pianina; minimalistyczna wersja jeszcze bardziej podkreśliła sam jego tekst i przesłanie. I nie mogło również zabraknąć pełnej energii piosenki Za późno – co prawda wersja z koncertu była nieco bardziej spokojna, soulowa, ale dzięki temu odkryłam ją na nowo.

20 lat temu Kayah rozpoczynała swoją solową karierę – albumem Kamień zdobyła liczne nagrody muzyczne, ale przede wszystkim serca słuchaczy. Podczas poznańskiego koncertu ponownie podzieliła się z nimi jego magią i uchyliła drzwi do świata kobiecych emocji. I choć czas mija, artystka zupełnie się go nie boi – jej teksty są ponadczasowe, a muzyka niesie w sobie całe mnóstwo piękna. I pozostawia coraz większy apetyt na nowe nagrania!

kayah

Relacja powstała w wyniku współpracy z All About Music. Zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych artystki, a zdjęcie powyżej z sesji dla magazynu SENS – jego autorem jest Pan Piotr Porębski.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s