Playlista miesiąca: GRUDZIEŃ

Czas na playlistę z ostatniego miesiąca 2015 roku – przyznaję, że w przedświątecznym zamieszaniu pisałam niewiele i wyjątkowo nie recenzowałam. Bardziej skupiłam się na muzycznych throwbackach i podsumowaniach: przygotowałam aż dwa podsumowania 2015, a już wkrótce ukaże się moje zestawienie najlepszych płyt i utworów ostatnich 12 miesięcy. Jaka muzyka towarzyszyła mi w grudniu? Posłuchajcie wraz ze mną!

Grudzień zdecydowanie był miesiącem utworów – tym razem sięgałam głównie po playlisty (i podsłuchiwałam od innych, ćśś) oraz sety, podcasty i radio mixy na Soundcloudzie. Słuchałam przeważnie ciepłego, spokojniejszego house’u / UK garage i dancehallu: oto moja grudniowa dziesiątka!

#1. Len Faki, Kraft und Licht (album: Fünf, 2010 / Ostgut Ton)

Kraft und Licht to jeden z tych utworów, które chciałabym usłyszeć na rave o wschodzie słońca. Powala na kolana od samego początku: niby prosty i monotonny, ale ma w sobie ten groźny klimacik… Chyba w żadnym innym utworze język niemiecki nie brzmi tak elektryzująco – i nawet bas nie musi tłuc, by robić wrażenie.

#2. Lee Jones, MDMazing (album: Electronic Frank, 2008 / Aus Music)

Tak stary, a taki dobry. Bardzo przyjemny utwór, który podsłuchałam z playlisty znajomego – MDMazing jest delikatny, house’owy, w sam raz i na lekkie, symboliczne tupanie, i na jakieś spokojniejsze chwile. Bardzo pozytywny utwór, z którym mam świetne wspomnienia: sprawia, że po prostu uśmiecham się od stóp do głów. Więcej nie trzeba 😉

#3. Trentemøller, Deceive (Club Mix) (album: Lost Reworks, 2014 / In My Room)

Tajemniczy, trochę niepokojący i niesamowicie wkręcający. Deceive uwielbiam za jego spokojny, hipnotyzujący rytm i arabskie motywy – u Trentemøllera takie połączenie zawsze brzmi świetnie. Co ciekawe, ten kawałek wyłowiłam z sylwestrowego seta Senthii z 2014 roku i gdy usłyszałam go po raz pierwszy, byłam dość zaskoczona. Deceive we wrocławskiej Sali Gotyckiej musiał brzmieć nieziemsko.

#4. Burial, Archangel (album: Untrue, 2007 / Hyperdub)

Okej, trochę ponarzekam: Burial naprawdę mógłby wypuścić coś nowego! Zanim jednak to nastąpi, ja przypominam sobie jego drugi (i jak do tej pory ostatni) longplay z 2007 roku – z płyty Untrue pochodzą takie klasyki jak np. Ghost Hardware, Endorphine czy Near Dark. Moje serce jednak należy do Archangel, pierwszego utworu Buriala, który usłyszałam: powrócił on do mnie w jakiś zimny, grudniowy wieczór i od razu zrobiło się przyjemnie. Subtelne połączenie dubstepu, ambientu i house sprawdza się idealnie.

#5. Kalyma, Sacrosanct (Leman & Dieckmann remix) (album: Sacrosanct EP, 2015 / Solide Musik)

Sacrosanct po raz pierwszy usłyszałam podczas Wooded Club – bardzo spodobał mi się ten utwór, ale niestety miałam nagranie bardzo słabej jakości i nie udało się go zidentyfikować. Jakiś czas później przesłuchiwałam podcast &ME z Keinemusik Radio Show i… znalazłam! Co ciekawe, kolejny raz potwierdziła się moja teoria, że elektronika znacznie lepiej brzmi w klubie lub w plenerze – na domowych głośnikach Sacrosanct może się wydać zwykłym, spokojnym kawałkiem do takiego tam sobie drypcania w miejscu. Ale kto był na Wooded, ten wie, że balet zaliczyliśmy solidny! 😉

#6. Hatti Vatti feat. Cian Finn, You (Phaeleh remix) (album: Worship Nothing, 2014 / New Moon Recordings)

Och, Hatti Vatti. Album Worship Nothing odkryłam dopiero niedawno, ale słucham go dość intensywnie – tym bardziej zaskakuje kontrast między elektroniczną twórczością Piotra Kalińskiego, a jego punkowym dorobkiem z zespołem Gówno. Nie ukrywam, że znacznie bardziej przypadła mi do gustu ta pierwsza działalność: uwielbiam kawałek You w remiksie Phaeleh i wciąż słucham z takim samym zachwytem, jak po raz pierwszy. 5:06 w niebie.

#7. Odesza feat. Zyra, Say My Name (album: In Return, 2014 / Counter Records)

Say My Name to jeden z tych utworów, o których zwykłam mówić „ciepełko” – nie sposób nie ulec jego radosnemu klimatowi. Na długo zapomniałam o tym świetnym, tanecznym kawałku Odeszy – choć utwór jest całkiem prosty, ma w sobie dużo pozytywnej energii i trudno przy nim ustać w miejscu. Doskonały na rozgrzewkę przed treningiem lub na klubowe densy – I wanna dance, dance, dance, with you!

#8. J Capri, Boom and Bend Ova (album: ?, 2014 / Head Concussion Records)

Trening z tą choreografią wycisnął z nas siódme poty, ale nic dziwnego. Przy Boom and Bend Ova nogi same rwą na parkiet: to kawałek wprost stworzony do tanecznych szaleństw i doskonale sprawdzi się w karnawale. Zresztą, to właśnie jest dancehall – gdy tylko słyszysz muzykę, zaczynasz tańczyć. I tylko bardzo smuci fakt, że już nigdy nie usłyszymy muzyki J Capri – końcem listopada 23-letnia piosenkarka uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu i, niestety, nie przeżyła go.

#9. M.I.A., Borders (album: Matahdatah Scroll 01 (?), 2015 / Interscope Records)

W 2015 roku jednym z najczęściej poruszanych tematów była kwestia uchodźców – również M.I.A. postanowiła zabrać głos w tej sprawie. Pochodząca ze Sri Lanki raperka znana jest ze swoich ostrych reakcji na wydarzenia na świecie: w singlu Borders wprost pyta, jak to jest z tą otwartością współczesnego świata na inność? Piosence towarzyszy dość wymowny i nieco kontrowersyjny klip – w sumie nic zaskakującego u M.I.I., ale mimo wszystko trochę skłania do myślenia. Borders, what’s up with that?

#10. FKA twigs, Papi Pacify (album: EP2, 2013 / Young Turks)

Są takie utwory, których powinno słuchać się przy zgaszonym świetle, z kieliszkiem czerwonego wina oraz z drugą osobą obok. Zdecydowanie należy do nich Papi Pacify – zmysłowy, pulsujący emocjami, mający w sobie taki rodzaj „ognia”, który lubię. I o ile wcześniej średnio przepadałam za FKA twigs, wreszcie się do niej przekonałam: podziwiam odwagę tej młodej Brytyjki w wyrażaniu siebie. Zarówno w muzyce, jak i w wizerunku – za to wielki props!

Tym razem playlista utworowa, a nie albumowa. Podoba się wam ta zmiana, wolelibyście zestawienie najczęściej słuchanych przeze mnie płyt czy może pół na pół? Dajcie znać – musiclikeair@gmail.com 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s