Obsesje. Najlepsze utwory 2015 (cz. I)

Minął kolejny dobry, muzyczny rok: przyznaję, że w 2015 miałam z czego układać ładne playlisty. Ostatnie 12 miesięcy było czasem intensywnych poszukiwań nowych brzmień – żeby nie powiedzieć, że był to wręcz rok rewolucyjnych zmian. I choć żartuję, że słuchałam techno na śniadanie, obiad i kolację, zdarzało mi się również sięgać po rocka, R&B i dancehall. Przed wami moje muzyczne obsesje: best of 2015 moim subiektywnym uchem słuchane.

(zestawienie ukazało się w styczniu na All About Music)

#20. The Maccabees, Something Like Happiness

O ile nie jestem zbyt wielką fanką coldplayopodobnych piosenek, to muszę przyznać, że najnowszy album The Maccabees jest nawet niezły. Może nie jest on przełomowym dziełem tej brytyjskiej grupy, ale to przyjemna w odbiorze płyta – wśród 11 utworów tworzących Marks To Prove It na uwagę najbardziej zasługuje Something Like Happiness. Chwytliwy, melodyjny, z łatwo wpadającym w ucho refrenem i chórkami w odpowiednich miejscach. Słucha się dobrze i zgrabnie przez 3:44 – zresztą, każdy z nas chyba kiedyś szukał czegoś, co przypomina szczęście.

#19. Kaya Stewart, In Love With A Boy

Przy okazji tej piosenki pisałam, że Dave Stewart (1/2 słynnego duetu Eurythmics) może być dumny z córki. 15-letnia Kaya wkroczyła na scenę muzyczną swoim bardzo dobrym singlem In Love With A Boy, który od razu przykuł moją uwagę. Świetne połączenie popowego rytmu z R&B i subtelną elektroniką i nieco drapieżnym głosem Kayi – brzmi ciekawie i mnie się podoba. I choć cała EP-ka nie powala na kolana, to muszę przyznać, że ten kawałek naprawdę jej się udał. Trzymam kciuki i czekam na płytę!

#18. Medina, Når intet er godt nok

W 2015 wreszcie pojawił się singiel zapowiadający najnowszy album MedinyNår intet er godt nok to subtelne brzmienie ballady, ale z elementami R&B. Utwór smutny, ale mający w sobie wiele ciepła: nawet nie znając duńskiego można słuchać go z przyjemnością. Mimo wszystko obstawiam, że na krążku We Surrender pojawi się jego angielska wersja.

#17. Redlight, Gold Teeth

Bardzo żałuję, że album X Colour jest tak bardzo niedoceniony, bo naprawdę ma wiele świetnych momentów. Gold Teeth to taneczna energia Redlighta w pełnej krasie: wyważone house / UK garage i trochę wokalu, wkręcający rytm i dobra melodia. Mnie nosi na parkiet od samego początku.

#16. Little Boots, Taste It

Smakowita jest ta nowa Little Boots. Choć płyta Working Girl to zupełnie inne klimaty, niż jej początkowe nagrania, bardzo spodobała mi się piosenka Taste It – troszkę drapieżna, troszkę kusząca, ale wciąż w dobrym guście. Połączenie R&B z elektroniką i popowy rytmem to udany mix, mi się podoba. Znacznie lepszy, niż If…!, nawet mimo współpracy z Jeanem-Michelem Jarrem.

#15. Małe Miasta, Już prawie tańczę

Polskie parkiety już dawno nie miały klubowego bangera, aż wreszcie doczekaliśmy się takiego bitu. Już prawie tańczę Małych Miast to kawałek idealny na imprezę: jest lekki i nieco żartobliwy, łatwo wpada w ucho, można się pobujać. Spodoba się nawet tym, którzy za tańcami nie przepadają – nie potrzeba nawet jakiejś wymyślnej choreografii. W razie trudności mogą naśladować teledyskowe ruchy Mateusza Holaka i Mateusza Gudela (sprawdziłam, działa!).

#14. HVOB, Oxid

Najmocniejszy moment płyty Trialog. Oxid to utwór delikatny, spokojny i łagodny, zahipnotyzował mnie od pierwszej chwili i zachęcił, by sięgnąć po cały album. Kawałek idealny na relaks po ciężkim dniu: ładnie brzmi, sympatycznie kołysze, intryguje tajemnicą. Zdecydowanie ma w sobie to coś.

#13. RYSY , Przyjmij brak (& Justyna Święs, Piotr Zioła)

Gdy po raz pierwszy usłyszałam Przyjmij brak, długo nie mogłam wyrzucić go z głowy – choć zazwyczaj język polski brzmi dość niewdzięcznie w muzyce, tego utworu nie wyobrażałabym sobie w innej wersji. Prosta melodia, wokale Justyny Święs i Piotra Zioły i magiczne ciepło płynące z tego utworu… I najważniejszy punkt: tekst, tekst i jeszcze raz tekst.

#12. Zolita, Explosion

Piękna ballada o równie pięknym teledysku, a trafiłam na nią przez zupełny przypadek. Utwór Explosion długo nie mógł zniknąć z moich myśli – to jedna z tych piosenek, których można słuchać bez końca. Głos Zolity może wydawać się przeciętny, ale minimalistyczna aranżacja i zaskakująco silny wokal skradły moje serce. Ta dziewczyna ma coś w sobie i bardzo chciałabym usłyszeć cały jej album.

#11. Throwing Snow, Lumen

Przyznam, że kawałek Lumen nieco mnie zaskoczył – mam słabość do elektronicznych bitów do tańca, a tu dość długie i spokojne intro nie zapowiada takiej energii. To utwór pulsujący nieoczywistym rytmem: minimalistycznym, barwnym, z wieloma zmianami tempa. Za to zaskakiwanie mnie wielki plus dla Throwing Snow – z niecierpliwością czekam na nowy album, bo zdaje się, że w 2016 szykuje się coś większego.

CZĘŚĆ DRUGA >>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s