MLA recenzuje: Foxes

Foxes ma wszystko to, co kocha rynek muzyki pop – jest urocza, dziewczęca, a przy tym utalentowana i ambitna. Pokochali ją fani i krytycy: debiutancka płyta Glorious z 2014 roku okazała się mega sukcesem, a utwór Clarity przyniósł nagrodę Grammy. Najnowszy album zapowiadał się obiecująco… ale tylko na tym się skończyło. Gdzie zniknęła przebojowość Foxes? Na nowym krążku niewiele jest dobrych momentów i prawie niczym nie zaskakuje. A szkoda, bo All I Need był jednym z najbardziej wyczekiwanych albumów 2016.

(recenzja ukazała się w lutym 2016 na All About Music)

Syndrom drugiej płyty? Obawiam się, że tak – debiuty mają to do siebie, że szybko zdobywają laury, ale kolejne nagrania nie zachwycają. Album Glorious łączył w sobie ambitny pop i R&B, to z niego pochodzą energetyczne hity w stylu Holding On To Heaven, Youth i Let Go For Tonight. Nie ukrywam, że po Foxes spodziewałam się kontynuacji bardzo dobrego, tanecznego albumu, ale na All I Need prawie nie ma po nim śladu. Owszem, można na nim znaleźć jakieś resztki popowych melodii; 3/4 płyty to brzmienie, które już się gdzieś słyszało. I to niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu. Tak samo bardzo dziwi mnie dość nietrafiona selekcja materiału na podstawową wersję krążka: pierwsza część płyty jest żywsza, dynamiczniejsza, a Foxes pokazuje całą swoją radość. Jej popowa energia słabnie w drugiej części, gdzie przeplatają się spokojniejsze utwory i te całkiem bezbarwne.

All I Need podzieliłabym na dwie połowy: „okej” i „znośne”. Początek albumu to nieco więcej energii i udane utwory takie jak Better Love, Body Talk i Amazing. Wszystkie trzy są żywe, radosne, popowe, ale ambitne i za to bardzo doceniam Foxes – piosenki „radiowe” są jej mocną stroną i szkoda, że tak niewiele ich na tej płycie. Co prawda gdy tylko usłyszałam Better Love, wokal od razu skojarzył mi się z głosem Mariny Diamandis, ale to naśladowanie błyskawicznie znika – zresztą, podczas trasy Lonely Hearts Club obie artystki występowały razem i pewnie stąd te wpływy. Cruel i Wicked Love z kolei bardzo kojarzą się z wczesną Lady Gagą (refreny) i to w zasadzie ostatnie utwory, które zasługują na uwagę – reszta to nieszczególne piosenki, których słucha się raz, ale później się do nich nie wraca. Tak dzieje się w przypadku On My Way, Scar i Devil Side (moim zdaniem ten ostatni zasługuje na zaszczytny tytuł najsłabszego momentu płyty); gdzieś pośrodku znajdują Feet Don’t Fail Me Now i If You Leave Me Now – nie są złe, ale też nie porywają, mają dobre refreny, ale oprócz tego nie zaskakują.

Żeby nie było, że jestem uczuloną na muzykę pop złośliwą redaktorką: naprawdę chciałabym napisać coś dobrego o Foxes, bo to utalentowana i mądra dziewczyna. Jest ambitna, a w swoją muzykę wkłada wiele serca – nie śpiewa o pykających korkach od szampana czy imprezach do białego rana. Wszystkie teksty na All I Need są jej autorstwa i za to duży plus; ja jednak zastanawiam się, czy tych emocji nie jest zbyt wiele (albo są one za bardzo chaotyczne), bo krążek jest trochę nierówny. Foxes spokojnie mogła zrezygnować z kilku nijakich ballad i zamiast nich umieścić trzy utwory z wersji deluxe – brzmienia takiego jak Lose My Cool, All I Need i Rise Up (Reprise) bardzo brakuje na tym krążku.

Niby nie jest źle, na All I Need są wpadające w ucho melodie, dużo szczerości i ambitne jak na muzykę pop teksty. Jednak dobre momenty nowego albumu Foxes można policzyć na palcach jednej ręki, a wielu piosenek posłucha się tylko raz. Jeśli ktoś wyczekiwał kontynuacji przebojowej płyty Glorious, może się nieco rozczarować – ja mimo wszystko nie spisuję jej na straty i kibicuję, żeby trzeci krążek był złotym środkiem!

Foxes2

Foxes, All I Need

2016 / Sign Of The Times, Epic

Ocena MLA: 5.5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s