VI Konferencja Muzyczna Audioriver – relacja

Czy o muzyce i jej kulisach warto rozmawiać? To nie ulega najmniejszej wątpliwości: bardzo dobrą okazją do dyskusji i uchylenia rąbka tajemnicy była odbywająca się 2 kwietnia VI Konferencja Muzyczna Audioriver. W tym roku zorganizowano ją w Gdańsku i Sopocie – podczas prelekcji można było dowiedzieć się, jak wygląda przemysł muzyczny od kuchni (i czy każdy może w nim pracować), a na afterparty w kultowym Sfinksie700 tańczyć do świetnie wyselekcjonowanej elektroniki. Partnerami wydarzenia byli Burn, Olivia Business Centre oraz sklep 4DJ.pl.

(relacja ukazała się w kwietniu 2016 na All About Music)

Czym tegoroczna konferencja odróżniała się od tych z poprzednich lat? Na pewno miejscem – tym razem organizatorzy wybrali gdański kompleks Olivia Business Centre, siedzibę wielu firm oraz start-upów. Dzięki temu konferencja zyskała nieco inny charakter: na pierwszy plan wysunęło się biznesowe podejście do przemysłu muzycznego, spojrzenie na niego z perspektywy praktyków – osób, które na co dzień zajmują się pracą w wytwórni, produkcją muzyki lub managementem artystycznym. Ponadto VI Konferencja była podzielona na kilka części (prelekcje, wykłady, showcase, rozwiązanie plebiscytu Munoludy) oraz afterparty – wszystkie z nich uważam za ciekawe i myślę, że to dobra forma dla tego typu wydarzenia. Biznesowa część oficjalna zachęca do refleksji nad działaniem w tej branży, luźna i niezobowiązująca część klubowa pozwala na cieszenie się muzyką w najczystszej postaci.

VI Konferencję Muzyczną Audioriver otworzył panel dyskusyjny z udziałem prelegentów ściśle związanych z branżą muzyczną – na jej temat wypowiadali się Jarek Szubrycht (Gazeta Magnetofonowa), Olga Tuszewska (wytwórnia Kayax), Łukasz Stasiak (wytwórnia Alkopoligamia), Karolina Wanat (Warner Music Poland), Łukasz Lubiatowski (agencja Automatik) oraz Łukasz Zieliński (klub Sfinks700). Dzięki takiemu zróżnicowaniu zaproszonych gości uczestnicy mogli poznać realia pracy z artystami i dziennikarstwa muzycznego, organizacji koncertów czy prowadzenia niezależnej wytwórni. Moderator dyskusji, Łukasz Napora, zadawał pytania dotyczące codzienności wykonywanego zawodu: jak działa przemysł muzyczny i czy to branża dla każdego? Czy bycie menedżerem muzyka to praca ponad pełen etat i stereotypowe spełnianie życzeń gwiazdy? Jakich błędów należy unikać podczas prowadzenia klubu muzycznego? Panel dyskusyjny oceniam bardzo dobrze: bez ogródek i zbytniego klepania się po pleckach ukazał blaski i cienie pracy w tej branży. Przemysł muzyczny należy do ciężkich pod względem zarobków i dobrze, że zaproszeni goście powiedzieli o tym wprost. Owszem, jest wymagający, ale mimo wszystko możliwe jest pogodzenie pracy w nim z udanym życiem rodzinnym – podsumowali Łukasz Lubiatowski i Jarek Szubrycht.

audioriver_2
(fot. Fotomuza – Wojtek ‚Rojo’ Rojek. Więcej zdjęć tutaj oraz tutaj)

Przyznam, że bardzo liczyłam na wykład poświęcony negocjacjom w branży muzycznej – funkcjonując w tym biznesie należy w pierwszej kolejności brać pod uwagę pieniądze. Niestety, trochę zabrakło mi konkretów: prowadzący prelekcję Paweł Gołembiewski skupił się raczej na ogólnych technikach negocjacyjnych, niż na ich konkretnym wykorzystaniu podczas rozmów biznesowych. Swoje wystąpienie oparł na przedstawieniu zasad wywierania wpływu w psychologii społecznej, ale mi trochę zabrakło „mięsa” – Robert Cialdini to niekwestionowany autorytet w tej kwestii, ale jak użyć przedstawionych przez niego technik w negocjacjach np. z partnerami lub sponsorami? Na podstawie samego wykładu niestety nie wiem, jak je wykorzystać.

Po krótkiej przerwie na lunch rozpoczął się panel poświęcony burn Residency: marka napojów energetycznych jest jednocześnie partnerem konferencji oraz organizatorem konkursu DJ-skiego. O swoich doświadczeniach podczas rywalizacji za dj-ką opowiadała laureatka muzycznych zawodów, Samanta, oraz polscy finaliści, Simon Mattson (C&C Bookings) i Sincz. Szczegóły i podpowiedzi dla chcących wziąć udział w konkursie zdradził Philipp Straub, główny mentor i prowadzący burn Residency.

Ostatnim elementem oficjalnej części konferencji było nagrodzenie zwycięzców plebiscytu Munoludy 2015. Nagrody zostały wręczone najbardziej utalentowanym muzykom na polskiej scenie klubowej – portal muno.pl docenia najlepszych producentów, festiwale, miejsce na imprezowej mapie kraju czy nagrany podcast. W tym roku statuetkę zgarnęli m.in. Kuba Sojka, duety RYSY i Catz’n Dogz oraz kluby i wydarzenia: poznański lokal Projekt LAB oraz płocki festiwal Audioriver.

audioriver_3
(fot. Fotomuza – Wojtek ‚Rojo’ Rojek)

Afterparty miało miejsce w sopockim Sfinksie700 – o tym klubie wiele słyszałam, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji się tam wybrać. Lubię odkrywać nowe muzyczne miejsca w Polsce, więc wieczorem z chęcią go odwiedziłam: nieoficjalna część konferencji kusiła świetnymi bookingami, więc tym bardziej nie mogłam jej odpuścić! Na mainstage’u królowały minimalowo-techhouse’owe brzmienia, które zaserwowali dj’e z Polski i zagranicy – w Sfinksie zagrali Samanta, Simon Mattson, Leon i Hypno; mi najbardziej spodobały mi się sety pierwszej dwójki. Z kolei Fontanną zawładnęły brzmienia drum and bass i o ile trochę obawiałam się, jak będę się czuła w tych klimatach, z wielką radochą przyznaję: doskonale! Dnb zazwyczaj towarzyszyły mi podczas treningów lub długiej trasy, ale jeszcze nigdy nie miałam okazję usłyszeć tych brzmień w klubie. Bardzo dobry, energetyczny koktajl muzyczny zaserwowali Wax & K-Size, Mad Cannabeatz i Hrabia+, ale prawdziwe chapeu bas dla duetu Twin Prix – selekcja taka, że niemal pogubiłam buty! 😉 Największą gwiazdą afterparty był jednak Black Coffee: pochodzący z RPA muzyk nie mógł pojawić się na zeszłorocznej edycji Audioriver z przyczyn od niego niezależnych, więc tym bardziej publiczność oczekiwała jego występu. Spodziewałam się tanecznej, rytmicznej energii na parkiecie i tak też było: set był pełen rytmu oraz subtelnej, ciekawie połączonej z wokalem elektroniki. Nic dziwnego, że klub wypełnił się po same brzegi, a w Sfinksie tańczono (dosłownie) do rana.

VI Konferencja Muzyczna Audioriver jednym słowem? Bardzo fajna inicjatywa i oby więcej takich: o branży muzycznej warto rozmawiać! Myślę (bez nadmiernego patosu i napinki), że polska muzyka elektroniczna to powód do dumy i śmiało możemy się nią chwalić – z każdym rokiem rośnie liczba nowych, ciekawych artystów oraz bookowania ich zagranicą. 11. edycja festiwalu Audioriver zapowiada się równie obiecująco: w tym roku muzyczna końcówka lipca będzie należała do Płocka. Gesaffelstein, Four Tet, Sven Väth, Gorgon City – czekam na Was!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s