MLA recenzuje: BAASCH

Tę recenzję zacznę nietypowo: jaki jest Baasch? Piekielnie utalentowany, intrygujący, wyrazisty, tajemniczy – jakkolwiek bym nie próbowała go opisać, wydaje mi się, że to i tak za mało. Wydana w zeszłym roku płyta Corridors pokazała jego świetne wyczucie w zakresie ambitnej elektroniki oraz wysokie miejsce wśród artystów polskiej sceny alternatywnej. Początkiem kwietnia ukazało się jego nowe wydawnictwo, RE_CORR – to album nietypowy, bo zawierający remiksy. Warto po niego sięgnąć czy nie?

(recenzja ukazała się na All About Music w maju)

Czego spodziewałam się po RE_CORR? Jak znam stylistykę Baascha, album z remiksami jego utworów będzie pewnie jeszcze mroczniejszy, trochę przygnębiający, być może trochę porwany samplami. Już brzmienie płyty jest smutne, dość specyficzne i nie dla każdego; remiksy wydobywają z niej jeszcze więcej „czerni”, ale mimo wszystko w niektórych z nich można znaleźć wiele światła. Mi pasuje taka stylistyka – w muzyce lubię to, co nieoczywiste, a Baasch zaskoczył mnie nie jeden raz. Muzycy i producenci, którzy podjęli się zremiksowania Corridors, reprezentują naprawdę najwyższą półkę elektronicznej sceny – wśród nich Zamilska, Mooryc, RYSY, Rubber Dots czy JAAA! – nic więc dziwnego, że RE_CORR słucha się tak dobrze i spójnie.

 

Remiksy mają to do siebie, że w recenzjach dość trudno się z nimi pracuje, bo jest albo bardzo dobrze, albo zupełnie nijak. Czasami nowa wersja tylko w niewielkim stopniu różni się od oryginału; kiedy indziej jednak nadaje mu zupełnie inne brzmienie, wydobywa z niego rytm, sample, element wokalu, który staje się „osią napędową”. Czegoś takiego szukałam na płycie RE_CORR i przyznam szczerze – znalazłam i jestem usatysfakcjonowana. Ten album to kawałek świetnej muzyki, pokazujący potencjał polskiej sceny alternatywno – elektronicznej.

RE_CORR to dziesięć ciekawych remiksów, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę. Mają w sobie to coś i pokazują zupełnie nowe brzmienie utworów Baascha; w zasadzie na tym albumie nie ma produkcji, która by mi się nie spodobała. Może jedynie mam kilka zastrzeżeń do Crowded Love w wersji Ventera – o ile bardzo spodobało mi się nieco lżejsze, delikatniejsze brzmienie z Corridors, remix wydaje mi się nieco monotonny, mało wyrazisty. Cała reszta na dużym propsie: do moich ulubionych momentów tego albumu z pewnością zaliczę zremiksowany przez JAAA! Clamber. Doskonale zbudowane napięcie, rave’owy, mroczny i nieco industrialny klimat czynią go najlepszym kawałkiem na płycie. Podoba mi się także Parachute – to utwór w bardzo modnym teraz stylu indie R&B. Mimo, że większość produkcji w tym stylu brzmi płasko i trudno odróżnić jedną od drugiej, remix Milky Wishlake ma w sobie to coś. Wokal Baascha jest silny, wyrazisty, a połączeniu z takim rytmem brzmi wyjątkowo.

 

Miejsce trzecie to Shout – ma spokojny początek, który następnie zmienia się w silnie bitowe rozwinięcie. Doskonałe partie instrumentalne, bardzo dobry rytm i pewnego rodzaju „filmowość”, teatralność; w dodatku nieco przypomina mi brzmienie Depeche Mode, do których mam ogromną słabość. Rubber Dots, macie mnie. A Clear w wersji Zamilskiej? Warszawska producentka w doskonałej formie: to kolejna filmowo brzmiąca produkcja o dobrze zbudowanym napięciu. Świetny, industrialny początek i niepokojące brzmienie zrobiły na mnie wrażenie.

Pisząc o albumie z remiksami, nie mogę oczywiście uniknąć porównań do oryginału, ale nie widzę sensu oceniania, które z wersji są lepsze czy słuszniejsze. Corridors i RE_CORR to dwa bardzo dobre i równe sobie produkcje; dobra robota zarówno po stronie Baascha, jak i odpowiedzialnych za remiksy muzyków. Oczywiście, że obie płyty różnią się między sobą, ale stylistyka artysty została zachowana i uszanowana – niektóre remiksy są tak złe, że aż boli. W przypadku RE_CORR mamy jednak produkcje na bardzo wysokim poziomie; choć są o wiele cięższe i mroczniejsze w brzmieniu, ciekawie się ich słucha. Słuchacz zanurza się w mroczny świat, która jest silnie emocjonalny, nieco przygnębiający i depresyjny; na RE_CORR znajduje jednak odrobina światła. Czyli nie taki Baasch smutny, jak by się wydawało.

baasch

Baasch, RE_CORR

2016 / Nextpop

Ocena MLA: 9.6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s