Seazone Music & Conference (Sopot) – relacja

3 dni pełne ciekawych prelekcji, paneli dyskusyjnych i wyjątkowych występów. Tegoroczna Seazone Music & Conference w Sopocie skupiła najważniejsze osoby aktywnie działające w branży muzycznej, artystów oraz dziennikarzy. Jak promować artystów w dobie nowoczesnych narzędzi marketingowych, takich jak social media czy streaming? Czy można skutecznie dogadać się z władzami miasta, zdobyć patronat nad wydarzeniem muzycznym i zorganizować ciekawy event? Dlaczego warto inwestować w budowanie marki, zarówno artystów, jak i klubu muzycznego? Odpowiedzi na te pytania można było usłyszeć podczas prelekcji i paneli dyskusyjnych Seazone. I choć występ Kelis, głównej gwiazdy wydarzenia, został odwołany, i konferencję, i koncerty oceniam bardzo wysoko i profesjonalnie. Oto Seazone Music & Conference moim okiem!

Kolejny raz miałam okazję pojawić się w Trójmieście na konferencji muzycznej. Na początku kwietnia wzięłam udział w VI Konferencji Muzycznej Audioriver w Gdańsku, zaś od 9 do 11 czerwca w Seazone Music & Conference w Sopocie. Uważam, że o muzyce zdecydowanie warto rozmawiać – i to nie tylko w odniesieniu do gustu i ulubionych wykonawców, ale przede wszystkim w kontekście profesjonalizacji działań w branży. Ze względów zawodowych interesowały mnie szczególnie panele poświęcone marketingowi w branży muzycznej i przyznaję, że zyskałam naprawdę dużo wiedzy – choć może nie mam w planach otwarcia klubu muzycznego (jeszcze!), to ciekawie było spojrzeć na jego prowadzenie z innej perspektywy.

Jednocześnie chciałabym bardzo podziękować organizatorom Seazone Music & Conference za możliwość uczestnictwa w tym wyjątkowym wydarzeniu: z jednej strony zdobyłam cenną wiedzę, z drugiej zaś miałam możliwość usłyszenia ciekawych wykonawców i poszerzyć muzyczne horyzonty. Wraz z warszawskimi Europejskimi Targami Muzycznymi Co Jest Grane oraz poznańskim Spring Break Seazone to zdecydowanie jedno z najbardziej profesjonalnych i najciekawszych wydarzeń, które wykorzystują formułę połączenia konferencji z koncertami oraz warsztatami. Bogaty program paneli dyskusyjnych i prelekcji Seazone zapowiadał się ciekawie i zdecydowanie spełnił moje oczekiwania: choć nie udało mi się pojawić na wszystkich, poziom konferencji oraz wydarzeń jej towarzyszących oceniam bardzo wysoko.

Seazone Music & Conference: dzień I

Do Sopotu przybyłam w czwartek późnym wieczorem – niestety, nie załapałam się na imprezę otwierającą konferencję, ale za to udało mi się pojawić na pierwszych koncertach w ramach Seazone. Wyborem na ten wieczór okazał się występ xxanaxx: miałam okazję recenzować ich najnowszy album i byłam bardzo ciekawa, jak ten materiał zabrzmi w klubowej przestrzeni. Co prawda formuła dj seta nie ukazuje pełni możliwości danego artysty, ale podczas koncertu w Sfinksie700 można było usłyszeć kilka utworów z FWRD. Wypadły one bardzo dobrze, rytmicznie i z energią, ale mam parę zastrzeżeń do selekcji piosenek w reszcie seta – znałam niemal wszystkie z nich i pod tym względem Klaudia i Michał mnie nie zaskoczyli. Mimo wszystko występ oceniam dobrze, bo xxanaxx mają świetną, pozytywną energię, która momentalnie się udziela. Początek Seazone jak najbardziej na plus!

xxanaxx
xxanaxx, fot. Wojtek ‚Rojo’ Rojek

W piątek po wiedzę ruszyłam do hotelu Sheraton: taka lokalizacja konferencji zdecydowanie nadała jej prestiżowego charakteru. Nie przeszkodziła nawet mała obsuwa czasowa – z doświadczenia wiem, że rzadko kiedy pierwszy dzień konferencji przebiega idealnie z wyznaczonym czasem, ale nie było to dla mnie żadnym niedociągnięciem. Problem miałam raczej w wyborem paneli dyskusyjnych, w których chciałam uczestniczyć – bogaty program Seazone sprawił, że naprawdę przydałaby mi się zdolność bilokacji 😉 Ostatecznie jednak udało mi się posłuchać większości prelekcji, które mnie interesowały: Sponsoring komercyjny, Marketing w social media, druga część Promocji muzyki na rynku międzynarodowym oraz Inwestowanie w marketing i budowanie marki. O ile do trzech pierwszych nie mam zastrzeżeń i były dla mnie źródłem cennych informacji, to w przypadku ostatniej byłam troszkę rozczarowana – brandingiem zajmuję się zawodowo, więc wybrałam się na nią w poszukiwaniu czegoś nowego, świeżego. Prelekcja Agnieszki Smektały była bardzo ciekawa (kto z nas nie lubi patrzeć na luksus, jachty i lejącego się szampana?), ale zabrakło mi w niej jakiegoś konkretnego ujęcia muzyki i marketingu. Wspomnienie o piosence w tle filmiku promocyjnego to trochę za mało – nawet jeśli w kampanii marki Moët Hennessy bierze udział raper NAS. Troszkę żałuję też, że nie udało mi się również wziąć udziału w warsztatach poświęconych obsłudze Abletona – o ile nie planuję kariery za dj’ką, chciałabym się dowiedzieć, w jaki sposób stworzyć udanego seta lub spróbować swoich sił w samplowaniu. Mam jednak nadzieję, że wszystko przede mną!

Bardzo czekałam na wieczorne koncerty w Operze Leśnej – choć na jej deskach nie pojawiła się megagwiazda Kelis, inni artyści zadbali o to, by występy były naprawdę wyjątkowe! Kogo chciałam usłyszeć najbardziej? W pierwszej kolejności Hatti Vatti – jego występ w poznańskich Oczach niestety mi przepadł, więc tym bardziej cieszyłam się z tej okazji usłyszenia go na żywo. Tym bardziej, że na scenie towarzyszyła mu subtelna, doskonała wokalnie Lady Katee: byłam pod ogromnym wrażeniem jej głosu oraz jej charyzmy! Duet nie bał się eksperymentować i ten występ był doskonałym preludium dla kolejnych koncertów.

hv
Hatti Vatti & Lady Katee, fot. Tomek Kamiński

O ile na co dzień nie słucham Krzysztofa Zalewskiego, to muszę przyznać, że totalnie mnie oczarował swoim występem: bez przesadnego lukru przyznaję, że jest prawdziwym żywym srebrem i scenicznym zwierzęciem! Doskonale zaprezentował się przed sopocką publicznością i prawdziwie rozgrzał ją rockowymi klimatami.

zalewskik
Krzysztof Zalewski, fot. Tomek Kamiński

Największą gwiazdą wieczoru była niewątpliwie Brodka – zanim jeszcze został wydany jej najnowszy album, Clashes, o tej wokalistce rozpisywały się rodzime i zagraniczne media. Artystka milczała przez 6 lat, a najświeższy materiał zdecydowanie różni się od tego z czasów debiutanckiego Albumu czy przebojowej Grandy. Koncert w Operze Leśnej miał wyjątkową oprawę ze względu na obecność orkiestry i przyznaję, że nieco mnie zaskoczył: spodziewałam się energetycznej bomby od początku do końca, lecz Brodka postawiła na nieco spokojniejszą, bardziej nastrojową oprawę tego koncertu. Nie oznacza to jednak, że gorszą – pokazała, że jest niezwykle dojrzałą i nieszablonową artystką, która nie boi się nagrywać muzyki zupełnie po swojemu. Za to wielki plus; zawsze doceniam silne kobiety w branży muzycznej, a Brodka zdecydowanie do nich należy!

brodka
Brodka, fot. Tomek Kamiński

Seazone Music & Conference: dzień II

Drugi dzień Seazone spędziłam na prelekcjach w Państwowej Galerii Sztuki. Tak jak wspomniałam we wstępie, założenie klubu muzycznego jeszcze nie należy do moich celów, ale ciekawie było spojrzeć na taki biznes z perspektywy właściciela. O czym trzeba pamiętać, zanim jeszcze zacznie się prowadzić taką działalność? Czym w rozumieniu prawa są usługi gastronomiczne, a czym cateringowe? Dlaczego manager klubu powinien być przede wszystkim na sali, dbać o bieżącą komunikację z pracownikami, a nie jedynie podliczać obrót? Taka wiedza z pewnością przyda się wszystkim osobom, którym marzy się otworzenie własnego lokalu.

Kolejnym prelekcją, w której wzięłam udział, była ta poświęcona opiece artystycznej w agencjach bookingowych i managementach – zaproszeni goście przedstawili swój punkt widzenia na to, czym tak naprawdę zajmują się agencje managementowe, czy de facto dbają o swoich artystów i jak wygląda komunikacja w sprawie bookingu występów. Drugi raz miałam okazję zobaczyć Łukasza Naporę w roli moderatora dyskusji i przyznaję, że sprawdził się i tym razem; nie do końca mogę to jednak powiedzieć o prowadzącym kolejny panel dj-u Adamusie. Nie do końca dowiedziałam się, jak właściwie zarabiać na muzyce w XXI wieku – „cyfrowa rewolucja muzyczna” to pojęcie, które w zasadzie nie zostało wyjaśnione i nieco zabrakło mi konkretów. Mimo wszystko z tego panelu dyskusyjnego również wyciągnęłam coś dla siebie.

Wieczorem czekał mnie poważny dylemat: jaki koncert wybrać na zakończenie Seazone? W Klubie Scena kusiły hiphopowe klimaty, występ Kaliber 44 i muzyków projektu Wspólna Scena, w Mewie Towarzyskiej Rita Pax i MIN t, zaś w TAN-ie – Reni Jusis. Ostatecznie zdecydowałam się na tę ostatnią propozycję, bo najnowsza płyta Reni, BANG, bardzo przypadła mi do gustu i bardzo chciałam usłyszeć tę wokalistkę na żywo. Zdecydowanie nie żałuję, bo na koncercie bawiłam się doskonale: artystka wypadła świetnie i prawdziwie rozgrzała publiczność! W dodatku TAN jest pięknym, niezwykle stylowym i eleganckim miejscem, w którym bardzo miło spędziłam czas: po zakończeniu koncertu czekały mnie tańce w rytmach subtelnej elektroniki, pop-rocka, a nawet lekkiego drum and bass. Muzyczna różnorodność na imprezie? Dla mnie wielki plus i wspaniałe zwieńczenie Seazone.

renijusis
Reni Jusis, fot. Jarek Stankiewicz

Jak podsumować te trzy dni w Sopocie? Zdecydowanie na propsie i z wielkim uśmiechem na twarzy: z jednej strony całe mnóstwo eksperckiej wiedzy, którą zdobyłam dzięki uczestnictwu w konferencji, z drugiej – świetna i różnorodna muzyka podczas koncertów. Szkoda, że nie udało mi się pojawić na wszystkich prelekcjach, bo program był naprawdę bogaty i ciekawy, a zaproszeni goście podzielili się swoim doświadczeniem z działania w branży muzycznej. Występy gwiazd polskiej sceny również oceniam bardzo wysoko – potwierdzają one tylko, że rodzimi artyści niczym nie odstają od zagranicznych artystów! Uczestnictwo w Seazone Music & Conference było dla mnie wielkim wyróżnieniem i tym bardziej dziękuję organizatorom za taką możliwość. Mam nadzieję, że w przyszłym roku odbędzie się kolejna edycja i że również będę miała przyjemność w niej uczestniczyć!

Wpis został przygotowany we współpracy z Seazone Music & Conference. Zdjęcia wykonali Wojtek ‚Rojo’ Rojek, Jarek Stankiewicz oraz Tomek Kamiński.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s