Świeża krew polskiej elektroniki. Szóstka wykonawców, których warto poznać

Polska scena dobrą elektroniką stoi – temu nikt nie może zaprzeczyć. Wiemy, jak robić dobrą muzykę na światowym poziomie i przestajemy się jej wstydzić; krajowi producenci coraz śmielej wychodzą z cienia i są doceniani za granicą. Niedawno głośno było o Zamilskiej i wykorzystaniu jej utworów podczas pokazu Diora, zaś końcem maja artyści labelu U Know Me Records zagrali kilka koncertów w Japonii. Przed Wami szóstka wykonawców reprezentujących świeżą krew polskiej elektroniki. Zdecydowanie warci poznania.

Naphta

naphta_1

Pochodzący z Wrocławia Naphta ma się czym pochwalić – doświadczenie za dj-ką zdobywał m.in. podczas madryckiego Red Bull Music Academy. Wiele jego EP-ek zostało wydanych w Studio Barnhus, jednej z najważniejszych w Europie niezależnych wytwórni; w Polsce zaś nagrywa dla labelu Oficyna Transatlantyk (w swoim portfolio ma np. Ptaki, Eltrona Johna czy Selvy’ego). Muzycznie obraca się w klimatach elektronicznych, ale i eksperymentuje z jazzem czy bluesem – choć te gatunki wydają się być wyjątkowo trudne do połączenia, Naphta wie, jak zgrabnie stworzyć z nich jedną całość. Jest nie tylko producentem, ale i posiada znaczne zaplecze dziennikarskie – na swoim koncie ma audycje w Radiu Luz oraz prowadzenie dwóch portali poświęconych muzyce. Co więcej, jego teksty pojawiają się na takich portalach, jak Red Bull czy Noisey.

Dlaczego warto go posłuchać? Debiutancki album 7th Expedition. Wyjątkowy, pulsujący energią, o ciepłym brzmieniu elektroniki i innych gatunków.

Du:it

duit.900.600.s

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o Du:it, szybo nadróbcie zaległości. To wyjątkowy i bardzo utalentowany producent z Białegostoku, któremu przypadł niemały zaszczyt – dwie z jego pierwszych, solowych produkcji trafiły do projektu Niewidzialna Nerka. To wyróżnienie stało się motorem napędowym jego kariery, a wszechstronny talent muzyka miał okazję ujawnić się w wielu dziedzinach. Z jednej strony Du:it sprawdza się w nagraniach na potrzeby reklamowe (spot promujący naukowy festiwal Przemiany w warszawskim Centrum Nauki Kopernik), z drugiej zaś pokazuje swoją kreatywność i komponuje muzykę dla marek (np. modowy projekt Kubatek – to jest coś!). Jego talent i wyjątkowe wyczucie rytmu zostały docenione przez ekipę Flirtini – Du:it został jednym z producentów ich letniej składanki.

Dlaczego warto go posłuchać? Przestronny dźwięk i wyjątkowa wrażliwość.

Milena Kriegs

milena

Jeśli szukacie mocnych dźwięków z pogranicza techno, ambientu i eksperymentalnych brzmień, wcale nie musicie jechać do Berlina. Warszawianka Milena Kriegs z pewnością Was zainteresuje – jest mroczna, ale niezwykle melodyjna; w setach nie boi się basu, a jednocześnie utrzymuje świetny rytm i dynamikę. Produkcją zajmuje się od 2012 roku; swoje EP-ki wydała w trzech zagranicznych wytwórniach, Reaktivate z Portugalii oraz Semantica i Annulled Music z Hiszpanii. Album Human Experience to płyta, na którą warto zwrócić uwagę!

Dlaczego warto jej posłuchać? Wiele uczuć zamkniętych w pięknych dźwiękach ambientu i techno. Dla wysublimowanego słuchacza.

V/O

urbanski

Znany z duetu RYSY Wojtek Urbański postanowił poszerzać muzyczne horyzonty. Nie rezygnuje z dotychczasowej współpracy, ale idzie w nieco bardziej instrumentalne brzmienia i koncentruje się na minimalistycznej formie. Choć premiera planowanego na czerwiec 2016 albumu nieco się przedłuża, V/O nie próżnuje – pierwszy, premierowy koncert miał miejsce podczas Open’era i został bardzo ciepło przyjęty przez publiczność. Internauci porównują brzmienie Wojtka Urbańskiego do Jona Hopkinsa: lepszej rekomendacji chyba nie można znaleźć.

Dlaczego warto go posłuchać? Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a Wojtek Urbański dobrze wie, jak powinna wyglądać muzyczna uczta. Czekamy na premierę płyty i trzymamy kciuki za sukcesy.

 

Klaves

klaves_06

Kto nie marzy o tym, by zagrać wraz ze swoim największym idolem? Klavesowi się to udało – wystąpił z samym Nicolasem Jaarem, więc to naprawdę najwyższa półka elektroniki. Mikołaj Gramowski, bo tak naprawdę nazywa się muzyk, pochodzi z Poznania, ale grywał w najlepszych polskich klubach. Na na swoim koncie ma remiksy m.in. dla Jessie Ware, a jego premierowa EP-ka została wydana w brytyjskiej wytwórni OMR Records (w swoim portfolio ma m.in. Disclosure, Julio Bashmore’a i T. Williams); słów uznania nie szczędzili jej SBTRKT czy catz ‚n dogz. Klavesa możecie znaleźć w line-upach wielu festiwali, więc trzymajcie rękę na pulsie.

Dlaczego warto go posłuchać? Melodyjny i subtelny house, który z łatwością wpada w ucho. Doskonały do tańca i radosnego tupania!

 

DreamChach

dc

Pod tym pseudonimem ukrywa się Tomek Moskwa, młody, ale bardzo utytułowany producent. Na swoim koncie ma remiksy utworów Baascha, Rubber Dots czy Avtomat; na co dzień obraca się w klimatach tanecznych, pełnych energii kawałków, ale i zna się na bitach. Zanim rozpoczął działalność producencką, był beatboxerem i perkusistą – wyrazisty rytm to jego drugie imię. Zdobył wyróżnienie w konkursie Męskie Granie, prezentował swoje live acty w audycji Łukasza Napory, a w macierzystej wytwórni Osterdam Records wydał kilka swoich EP-ek. Co więcej, jeden z jego kawałków możecie znaleźć na składance Audioriver – 10 Years in Płock; warto też śledzić jego Facebooka, gdzie na bieżąco informuje o kolejnych swoich występach.

Dlaczego warto go posłuchać? DreamChach potrafi rozbujać parkiet. Jego sety mają w sobie dużo energii i tanecznego powera, a przy tym są utrzymane w doskonałym rytmie.

(tekst ukazał się na Kinkyowl w lipcu)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s