FKA twigs – dziewczyna z teledysków. Felieton

Ciekawy jest przypadek FKA twigs. Im mniej wiemy o „dziewczynie z teledysków”, tym bardziej nas ona fascynuje – brytyjską piosenkarką i tancerką zachwyciła się wytwórnia Young Turks, a wraz z nią świat muzyki alternatywnej. Na swoim koncie ma elektryzujący, debiutancki album LP1 oraz trzy EP-ki, a wszystko to w zaledwie cztery lata. Dziś spróbuję uchylić rąbka tajemnicy i zajrzeć do wyjątkowego świata FKA twigs.

(felieton ukazał się na Kinkyowl.pl w październiku)

Ile by się nie mówiło o FKA twigs, i tak zabrakłoby słów, by dokładnie określić jej brzmienie. Wokalistka, tancerka, autorka tekstów oraz wideoklipów jest porównywana do Björk, Aaliyah, Janet Jackson, Prince’a czy Massive Attack, lecz ona sama woli nie zamykać swojej muzyki tylko w jednej szufladce. Ciekawa jest także historia jej kariery – twigs zaczynała jako poboczna tancerka w wideoklipach Jessie J, Eda Sheerana, Kylie Minogue, miała krótką przygodę z grupą cyrkową, ale sama również zajęła się tworzeniem muzyki. Jej zmysł kompozytorski dostrzegła wytwórnia Young Turks, a niedługo później światło dzienne ujrzały dwie pierwsze EP-ki oraz debiutancki album. „Dziewczyna z teledysków” sama stała się gwiazdą.

Czy twigs jest niedostępna? Dobre pytanie, na które trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Ludzki gatunek ma to do siebie, że uwielbia patrzeć na to, co dziwne, niezrozumiałe, szalone, wymykające się w ogólnie przyjętych norm i zasad – oczywiście wszystko z daleka, obowiązkowo w bezpiecznej odległości. Stąd taka popularność „gabinetów osobliwości”, dziwadeł i odmieńców, którzy dostarczali gawiedzi rozrywki podczas parad lub objazdowych występów. Cyrkowe doświadczenia twigs z pewnością miały wpływ na jej kreację i to, jak dziś prezentuje się przed publicznością. Jej „normalnością” jest otwartość, zaś ciało i głos – formą ekspresji, nad którymi może dowolnie pracować. Twigs ma w sobie bardzo dużo miłości i akceptacji do tego, co robi, a tymi uczuciami dzieli się właśnie w swojej muzyce. Zaproszenie do tak intymnego świata trzeba umieć przyjąć.

Video Girl

Tahliah Debrett Barnett przyszła na świat 16 stycznia 1988 roku w niewielkim, brytyjskim Gloucestershire. Dziś jest jedną z najbardziej zjawiskowych postaci na scenie muzycznej, lecz zanim stała się sławna, jej życie wcale nie było życiem wielkiej gwiazdy. Rodzice twigs nie należeli do najbardziej zamożnych, lecz mimo to udało im się posłać córkę na zajęcia taneczne i wokalne. Pasję do tańca, muzyki i rytmu Tahliah ma bowiem w genach: Matka, Angielka hiszpańskiego pochodzenia, była profesjonalną tancerką i gimnastyczką, a ojciec, Jamajczyk, tancerzem jazzowym. Twigs zawdzięcza rodzicom nie tylko wyjątkową urodę i talenty sceniczne, ale przede wszystkim nieszablonowe podejście do muzyki – tak oryginalne, że nawet sama wytwórnia miała spory problem z klasyfikacją jej pierwszych nagrań.

Myślę, że to dlatego, że mam mieszane pochodzenie. Kiedy pojawiły się moje pierwsze nagrania, nikt nie wiedział, jak wyglądałam, spotykałam się z opiniami typu: „Nigdy nie słyszałem czegoś takiego, to nie jest jeden konkretny gatunek”. Pół roku później pojawiły się moje zdjęcia i zakwalifikowano mnie do sekcji „alternatywnego R&B”. (…) Gdybym była biała i jako największy wpływ na moje brzmienie wskazała muzykę chóralną, pewnie zostałabym określona w taki właśnie sposób. Ale jestem dziewczyną o mieszanych korzeniach i pochodzę z południowego Londynu,

wyjaśniała w wywiadzie dla The Fader w 2016 roku. Brzmienie FKA twigs to coś więcej niż R&B podbite niezwykle zmysłową elektroniką. To misternie stworzona i zaaranżowana kolekcja dźwięków i rytmów, którymi artystka potrafi zaczarować i przenieść do wyjątkowego, zmysłowego świata. Awangarda, której czasem nie rozumiemy, ale która fascynuje od pierwszej sekundy do ostatniej.

Jednak zanim jeszcze Tahliah trafiła do Young Turks, brytyjskiej stajni alternatywnych brzmień (reprezentuje takich artystów, jak The xx, Sampha, SBTRKT, Pional, Glasser czy John Talabot), w wieku 17 lat postanowiła przenieść się do Londynu i podjęła pracę pobocznej tancerki w teledyskach. Kto z was wypatrzył ją w Do It Like A Dude lub Price Tag Jessie J? Być może nie zwróciliście na nią uwagi, lecz twigs została zauważona przez Tica Zogsona, jednego z producentów w wyżej wspomnianej wytwórni. Kilka razy weszli razem do studia, nagrali próbny materiał – w grudniu 2012 roku ukazała się pierwsza EP-ka, twigs.

Cztery razy twigs

Debiutancki krążek, trzy EP-ki oraz 15 (!) teledysków w ciągu zaledwie czterech lat. Na palcach jednej ręki można policzyć artystki, które są tak pracowite: twigs nie tylko pisze swoje piosenki, ale również zajmuje się ich aranżacjami, a podczas kręcenia teledysków przejmuję rolę reżysera. Sama o sobie mówi, że jest zorientowaną na osiąganie wyznaczonych celów perfekcjonistką: Moją ambicją jest nauczenie się tego wszystkiego, co mam do nauczenia się, przyznała w wywiadzie dla Pitchforka. Słowa dotrzymała, i to nie tylko w zakresie miksowania muzyki, ale i reżyserowania teledysków czy roli art directora. Nie do końca wiadomo, czy artystka przyjęła strategię częstszych minialbumów, czy też może woli nie rozkładać przed słuchaczami wszystkich swoich kart. W przypadku FKA twigs mniej znaczy więcej: artystka zdaje się tworzyć wokół siebie mgiełkę tajemnicy w postaci zmysłowego, pełnego ekspresji brzmienia.

O pierwszej EP-ce twigs mówi się niewiele – również ona sama rzadko wypowiada się na jej temat. R&B w jej wykonaniu jest o wiele mroczniejsze i tajemnicze, niż brzmienia, których można się spodziewać po tym gatunku muzyki. EP1 to zdecydowanie najbardziej elektroniczna pozycja w całej jej dyskografii, bo na żadnym innym wydawnictwie nie pojawia się aż tak dużo klawiszowo-syntezatorowych partii. Osiem miesięcy później, w sierpniu 2013 roku, ukazała się druga EP-ka. Minialbum EP2 to wynik współpracy z Arcą, producentem odpowiedzialnym za wcześniejsze nagrania Kanye Westa i Björk – muzycznie skłania się nieco bardziej ku R&B, lecz wciąż nieoczywistemu i pełnemu zmysłowych akcentów.

2014 rok to wreszcie pełny, bardzo silny debiut FKA twigs – album LP1 zawierał 10 utworów i zyskał przychylne opinie z wielu mediów. Połączenie R&B, muzyki chóralnej, trip-hopu i elektroniki wydaje się niemożliwe? Nie u tej młodej Brytyjki: płyta została nawet nominowana do prestiżowych nagród (Mercury Prize oraz Grammy), a singiel Video Girl zdobył ogromną popularność w brytyjskich stacjach radiowych. Ostatnie wydawnictwa twigs, EP-ka M3LL155X (zapisywana czasem jako Melissa) oraz singiel Good To Love to kolejny obiecujący materiał. Wydawałoby się, że R&B zostało wzniesione na nowy poziom już na poprzednich płytach – jeśli jednak do muzyki dodać obraz w postaci 16-minutowego filmu promocyjnego… Sam Rolling Stone napisał o nim, że przypomina produkcje Davida Lyncha.

 

Dziewczyna z wizją

Przyznaję, że na początku miałam spory problem z tym, by przekonać się do FKA twigs: w pierwszej chwili kontakt z jej brzmieniem może trochę zaskakiwać, onieśmielać i wprawiać w lekkie zakłopotanie. Minęło trochę czasu, na mnie przyszła pora muzycznego poszerzania horyzontów i proszę – parę miesięcy później zwróciłam honor artystce i zaczęłam się zastanawiać: co takiego w sobie ma, że nie można przejść obok niej obojętnie?

Być może to ciągła praca przed kamerą sprawiła, że „dziewczyna z teledysków” tak dobrze prezentuje się na tle innych artystek. Nie bez znaczenia jest też to, że twigs przez kilka miesięcy występowała z cyrkową grupą, a koncerty przed wielką publicznością ma opanowane do perfekcji. Potrafi zahipnotyzować wielotysięczny tłum, czego najlepszym dowodem jest występ podczas festiwalu Glastonbury w 2015 roku – niewysoka, bosa, w zwiewnej sukience przed ogromną publicznością. Niewiele znam takich artystek, które by temu podołały.

 

Kolejna tajemnica magnetyzmu twigs? Trzeba jej przyznać jedno: jest bardzo seksowną i zmysłową kobietą, ale absolutnie nie wulgarną. Sposób, w jaki gra z erotyką, zupełnie różni się od tego, czym wypełnione są nasze media, witryny sklepowe i mózgi. Twigs nie musi być rozebrana do zera, by pobudzać wyobraźnię – znacznie więcej mówi o niej to, jak się rusza, jak rzuca kamerze spojrzenia i jaką nagrywa muzykę. Co więcej, broni się i wokalnie, i muzycznie – owszem, w jej tekstach nie brak odważniejszych momentów, ale twigs przeklina w tak subtelny sposób, że można jej to wybaczyć.

A może to właśnie unikalność sprawia, że twigs budzi takie zainteresowanie? Artystka bywa dziwaczna; czasami wydaje się, jakby była zupełnie nie z tego świata. W filmie M3LL155X pokazuje samą siebie jako dmuchaną, lateksową lalkę rodem z sex-shopu i pozuje z ciążowym brzuchem, by za chwilę ubrać czerwone body i wyzwać swoich tancerzy na vogue’ową bitwę. Twigs zdaje się pokazywać wszystkie najdziksze fantazje, które w nas drzemią, ale których się wstydzimy lub których się wypieramy; w pewien sposób je oswaja i sprawia, że stają się nam bliższe.

Dla niedowiarków: twigs ma również swoją bardzo ludzką, zwyczajną stronę. Choć taniec nie ma dla niej żadnych tajemnic, i jej zdarzają się gorsze dni – Czasami idę na zajęcia i wypadam bardzo źle, opowiada w rozmowie z magazynem The Fader. Kiedy czuję, że nie dałam z siebie wszystkiego, chodzę na treningi nawet kilka razy w tygodniu i wtedy zauważam poprawę. Tak samo z produkowaniem i nagrywaniem utworów: kocham moją muzykę, więc chcę pisać, nagrywać i dawać ją innym.

Musiałam nauczyć się wszystkiego, co dotyczy przestrzeni, szumów, programowania czy częstotliwości dźwięku w takim samym stopniu, jak bycia lepszą pianistką czy wokalistką. Większość ludzi zupełnie nie wie lub nie spodziewa się tego, że mam poczucie humoru. Czasami zachowuję się jak zupełny głuptas, ale nie zapominam o tym, że swoją muzyką chcę dać innym bardzo ważną wiadomość.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s