RECENZJE: Enigma, The Fall of a Rebel Angel

Bez wątpienia ósemka jest wyjątkową cyfrą – starożytni widzieli w niej symbol nieskończoności i wieczności, uosobienie ziemskich i niebiańskich energii, wieczną podróż między czasem a przestrzenią. Nie bez przyczyny wspominam o tym w kontekście najnowszego albumu Enigmy – a znając new age’owe zapędy Michaela Cretu, nietrudno doszukiwać się mistycznych analogii. The Fall of a Rebel Angel jest ósmym w dorobku grupy krążkiem, w dodatku wydanym po ośmiu latach milczenia. Dodajmy do tego nieco dantejskich motywów, udział nowych wokalistów w projekcie oraz zmysłowe, elektroniczne brzmienie… To co, gotowi na podróż rodem z Boskiej Komedii?

(recenzja ukazała się na All About Music w listopadzie)

Enigma to projekt wyjątkowy, mistyczny, pełen tajemnic: choć największą popularność grupa Michaela Cretu odnosiła w latach 90., nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby jej muzyki. Utwory Mea Culpa, Sadness, Retun To Innocence czy Push The Limits do dziś są często grane przez największe stacje radiowe. Na kolejny krążek spod znaku new age, subtelnej elektroniki i downtempo musieliśmy czekać dość długo – nie ukrywam więc, że nieco obawiałam się kolejnego odcinania kuponów od kultowego albumu MCMXC a.D. Na szczęście nie miało ono miejsca i na The Fall of a Rebel Angel można usłyszeć Enigmę w niezłej, choć nie powalającej formie.

Zaciekawił mnie sam pomysł na concept album – dantejski motyw to nie tylko mroczny tytuł, okładka przypominająca średniowieczne ryciny z Boskiej Komedii, ale i sama idea wędrówki bohatera do „lepszego świata”. Nie pierwszy raz pojawia się ona w repertuarze grupy, ale tym razem brzmi jakoś inaczej. Być może to zasługa nowych wokalistów, których Michael Cretu zaprosił do współpracy nad płytą – tym razem, oprócz dobrze znanych Anggun i Nanuk, pojawiają się głosy Marka Joshera oraz brytyjskiego duetu Aquilo.

Czternaście utworów to niepełna godzina słuchania, ale całkiem przyjemna i momentami zaskakująca. Jak to w przypadku Michaela Cretu, mamy do czynienia z dwoma typami nagrań: pierwsze to utwory, drugie zaś intro lub „utwory przejściowe”, które może niewiele wnoszą na płytę, ale pełnią funkcję połączenia między kolejnymi piosenkami. Jak zwykle płytę otwiera enigmowe intro (Circle Eight) – spokojnie wprowadza w nastrój i pokrótce przedstawia historię najnowszego concept albumu. Następujący po nim The Omega Point nieco mnie zmylił: spodziewałam się kolejnego, delikatnego utworu i choć początek faktycznie taki jest, później pojawia się wyrazistszy rytm. Podobnie byłam dość zaskoczona The Die Is Cast: po niemal całkowicie instrumentalnym początku, wokal Marka Joshera brzmi nieco zaskakująco. O ile spodziewałam się kolejnego, lekko rozmytego i tajemniczego dźwięku, głos brzmi niemal popowo, w stylu R&B: nigdy nie pomyślałabym, że takie połączenie może się sprawdzić w przypadku Enigmy, ale brzmi bardzo ciekawie. Największe wrażenie zrobiły na mnie utwory Mother, Agnus Dei i Confession of the Mind: piękny, zmysłowy głos Anggun sprawia, że najnowsza płyta Enigma brzmi wyjątkowo i uspokaja zmysły.

Co jeszcze zaskakuje na najnowszym albumie Enigmy? Na pewno utwór Oxygen Red – chyba nikt nie spodziewał się, że Michael Cretu sięgnie po inspiracje do… dubstepu, bo początek tego utworu błyskawicznie mi się z nim skojarzył. To chyba największe zaskoczenie tego krążka, a jednocześnie najlepszy jego moment; jest dla Enigmy czymś zupełnie nowym, ale udanym. Kolejnym ciekawym punktem jest utwór Sadeness (Part II) – nastawiłam się, że kolejny raz usłyszę dobrze znany motyw z albumu MCMXC a.D. Tym razem zamiast chorału gregoriańskiego mamy motyw z Toccata i fugi D-moll Johanna Sebastiana Bacha, co czyni ten utwór dość… hmm, „łączącym tradycję i nowoczesność”. Nie jestem jednak do końca pewna, czy tych wszystkich elementów nie jest za dużo: w moje gusta ten utwór nie trafił, bo Michael Cretu wymieszał w nim zbyt wiele brzmień.

Trudno jest oceniać płyty wykonawców, którzy na długie lata zamilkli, ale w końcu powracają z nową płytą. W przypadku Enigmy nie spodziewałam się raczej radosnego popu czy innych radykalnych kroków – The Fall of a Rebel Angel jest albumem poprawnym, niezłym, choć czegoś mi w nim brakuje. Gdybym miała wskazać jego najmocniejszy punkt, byłoby to subtelne, zmysłowo-elektroniczne brzmienia oraz magiczny klimat. Ogólnie słucha się go dobrze – to album dobry do wyciszenia się, medytacji, złapania chwili oddechu i wsłuchania się w siebie. Mi jednak pozostawił pewien niedosyt: nie znalazłam na nim utworu na miarę kultowych Sadness czy Mea Culpa, na które bardzo liczyłam. Wypadnę więc z enigmowej symboliki ósemek i pozostawię go z nieco inną oceną.

fall_of_a_rebel_angel_2016_enigma

Enigma, The Fall of a Rebel Angel

2016 / Island Records

Ocena MLA: 7.0 / 10

Reklamy

2 thoughts on “RECENZJE: Enigma, The Fall of a Rebel Angel

  1. Zgadzam się z panią Agatą, choć można by napisać, że wychowałem się na Enigmie, to muszę niestety przyznać, iż tan album nie jest niczym nadzwyczajnym. Muzyczny „kryzys” Cretu ? Mam nadzieję, że nr.9 będzie o wiele lepszy. Byle nie za osiem lat. Jak dla mnie, najgorszy album Enigmy.

    P.S. Na płycie znajduje się 12 nagrać, nie wiem dlaczego w tekście recenzji widnieje, że mamy ich 14. Jest wersja zwykła krążka (12 utworów) i wersja Deluxe, która tak na marginesie jest zupełnie niezrozumiałym posunięciem. Przynajmniej w moim odczuciu.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Hej Romku, miałam podobne odczucia po odsłuchu płyty… Niby nie jest źle, ale po Michaelu Cretu spodziewałabym się czegoś więcej. W kwestii recenzowanej przeze mnie wersji płyty, to taką dostałam do przedpremierowego odsłuchu od wytwórni i tylko tyle mogłam powiedzieć o wersji standardowej. Deluxe’a postaram się odnaleźć, przesłuchać i zobaczę, co będę mogła z niego wyciągnąć. Dzięki za czujność i pozdrawiam serdecznie! 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s