Moja playlista: styczeń-luty

Nie jest łatwo podsumować zaległe dwa miesiące mojej playlisty. Znów sporo się u mnie dzieje, więc i czasu na pisanie trochę mniej, ale za to konsekwentnie realizuję swoje postanowienie na nowy rok. Słucham jeszcze więcej i jeszcze różnorodniej; poszerzam muzyczne horyzonty i od czasu do czasu podglądam brzmienia, które goszczą w Waszych playlistach. Jak wyglądał mój muzyczny początek 2017? Oto kilka ciekawostek, którymi chciałabym się z Wami podzielić!

ALBUMY

#1. Tove Lo, Lady Wood

Przez ostatnie dwa miesiące dosłownie nie było dnia, bym nie słuchała tej szwedzkiej rozrabiary. I dobrze, bo Tove Lo jest jedną z najbardziej wyrazistych artystek na scenie electropopowej – o ile jej debiutancki album był trochę nierówny, tak Lady Wood jest już wyważony, nieco dojrzalszy. Ja szaleję za utworami Cool Girl, Vibes, Don’t Talk About It i tytułowym Lady Wood; Tove Lo jest w bardzo dobrej formie i już nie mogę doczekać się jej występu w Warszawie!

  • Rok: 2016
  • Wytwórnia: Universal

#2. BANKS, The Altar

Trochę czekaliśmy na następcę debiutanckiego Goddess, ale zdecydowanie było warto. Najnowszy album bogini zmysłowych brzmień to 13 bardzo dobrze zaaranżowanych utworów o intrygujących melodiach: nic dziwnego, bo w końcu za produkcję The Altar odpowiedzialny był sam SOHN. Momenty, w których BANKS brzmi najlepiej? Gemini Feed, Fuck With Myself, Mind Games i Weaker Girl – moim zdaniem to najmocniejsze kawałki na tej płycie.

  • Rok: 2016
  • Wytwórnia: Harvest Records

#3. ABRA, Rose, PRINCESS EP

Księżniczka darkwave’u ABRA zrobiła na mnie spore wrażenie. Co nieco pisałam już o niej dla Kinkyowl i przyznaję – obecnie na scenie muzycznej mamy wysyp artystek spod znaku hipsterskiego R&B, ale ona zdecydowanie się wyróżnia. Z jednej strony ABRA jest oszczędna w brzmieniu, z drugiej bardzo silna i pewna siebie w swoich tekstach, a jeszcze innej – bardzo zmysłowa. Takie połączenia lubię i śmiało mogę Wam polecić kawałki Feel, Crybaby, No Chill czy Roses.

  • Rok: 2015, 2016
  • Wytwórnia: Awful Recordings

#4. TOM And His Computer, Small Disasters EP, Playing in the Night

Choć wytwórnia In My Room nie posiada w swoim portfolio wielkiej gamy artystów, wyłowiłam z niego dość ciekawego i obiecującego muzyka. TOM And His Computer zaintrygował mnie połączeniem elektroniki z rockiem: jest i klimatyczne, i osnute mgiełką tajemnicy. Owszem, podobieństw do Trentemøllera niesposób uniknąć, ale oszczędniej korzysta z wokalu, a bardziej skupia się na instrumentalnych partiach – polecam utwory Eighty Four, Girl A Go Go, Organ czy remix Trentemøllera, Redefine.

  • Rok: 2016, 2017
  • Wytwórnia: In My Room

#5. Austra, Future Politics

Opłacało się czekać na nową Austrę. Od krążka Olympia minęły 4 lata i bardzo zastanawiało mnie, w którą stronę podąży zespół Katie Stelmanis; na szczęście jest to zdecydowanie dobry kierunek. Future Politics ma spore szanse zostać jednym z najważniejszych krążków sceny electropopowej w tym roku – nie tylko ze względu na spektakularny powrót, ale i mocny przekaz, który ze sobą niesie. Bardzo żałuję, że warszawski występ Austry został odwołany niemal w ostatniej chwili, ale bardzo liczę na to, że jeszcze usłyszę kanadyjską formację na żywo.

  • Rok: 2017
  • Wytwórnia: Domino Recording

SETY & PLAYLISTY

#6. Tommy Four Seven, live @ Drugstore Club (Belgrad)

Set z 2015 roku, a tłucze tak, że uszom nie wierzę. Tommy Four Seven został mi podrzucony przez znajomego i przyznaję: dawno nie słyszałam tak dobrze zmiksowanej petardy, energia i równy rytm przez ponad 2 godziny! W trackliście m.in. Ansome, Octave, Dax J, Kwartz czy Kobosil, więc jeśli potrzebujecie rozgrzewkowego seta przed wyjściem na techno, ten nada się idealnie. Polecam, MLA.

#7. Major Lazer, Burning Man 2016

O, jak dobrze się słucha tego seta! Mix przygotowany przez Diplo dla kultowego festiwalu Burning Man to niemal 2 godziny bujania w rytmie dancehallu i reggae – gwarantuję Wam, że poczujecie jamajskie rytmy i momentalnie zerwiecie się z kanapy, by choć trochę potańczyć. Dzięki niemu ruszyłam i ja – pół roku przerwy od dancehallu był bardzo ciężkim czasem, ale gdy raz poczuje się riddim… Nie można usiedzieć w miejscu!

UTWORY

#8. DJ Koze, XTC

Ten uczuć, kiedy na imprezie słyszysz utwór, który znasz od dawna, a który w klubie odkrywasz zupełnie na nowo. Nigdy nie myślałam, że akurat ten kawałek DJ’a Koze tak mocno wkręci mi się w głowę, a tu proszę – przechodziłam z nim niemal cały początek roku. Nic dodać, nic ująć; po prostu zamknąć oczy i słuchać.

#9. Rrose, Waterfall

O ile sety Rrose nie powalają mnie na kolana, jego (jej?) kawałki mają niezłego powera – poprzednio zachwycałam się już utworem Mirror, tym razem przyszła pora na Waterfall. To właśnie lubię w techno: budowanie napięcia i rozkręcania rytmu, dobrze zaznaczone intro, rozwinięcie i przejścia, które nie pozwalają na chwilę odpoczynku.

#10. Tessela, Hackney Parrott (Special Request VIP remix)

Kolejny klubowy klasyk, który odkryłam dzięki… filmowi z serii Vice’a. O ile sam dokument Locked Off raczej nie wnosi niczego nowego do kultury rave, to muzykę ma całkiem niezłą – Hackney Parrot doskonale wpisuje się w ujęcia z ostatnich scen, a remix Special Request dodaje mu dodatkowego pazura.

#11. Bjarki, Orange Juice Man

Nie ma chyba osoby, która nie znałaby rave’owego bangera Bjarkiego: do I Wanna Go Bang bujałam się przez całe poprzednie lato, ale i zainteresowałam się innymi kawałkami islandzkiego producenta. Hipnotyzujący początek Orange Juice Man wkręca się dosłownie w sekundę, a potem bardzo trudno wyrzucić go z głowy – nic więc dziwnego, że Rødhåd wybrał go na otwarcie jednego ze swoich setów.

A jak wyglądał Wasz muzyczny początek roku? Na jakie ciekawe albumy i utwory trafiliście, co polecilibyście na wiosnę? Piszcie: musiclikeair@gmail.com 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s